"Wiem od starszych ludzi, że całe polskie wojsko wiedziało o tym, że Piłsudski kazał zamordować generałów Rozwadowskiego i Zagórskiego."
To może to jest powodem, dla którego istniała Wyspa Węży. Osadzenie w obozie zwolenników Piłsudskiego nie mogło nie mieć przyczyn. Ciężko też byłoby uzasadnić powstanie takiego obozu tylko zwykłą osobistą urazą Sikorskiego do Piłsudskiego. I tu też może mieć źródła ewentualny udział Polaków w zamachu w Gibraltarze... chyba mi zaraz rozsadzi głowę.
Ja do pory w sumie można byłoby powiedzieć, nie opanowałem w stopniu celującym nawet jednego języka obcego... Aż ciężko mi uwierzyć jak można nauczyć się kilku.
Myślę, że problem może mieć swoje źródła w tym, że jeżeliby patrzeć na rzeczywistość z punktu widzenia żołnierza, gdzie honor i służba Ojczyźnie są najważniejsze to takie sytuacje nie miałyby miejsca.
Zastanawiają mnie tylko realne powody, dla których Piłsudski zdecydował się na przewrót. Czuję, że mój rozum już wysiada. Jedno jest pewne - trzeba poznać prawdę pomimo bólu głowy na tyle, na ile jest to jeszcze możliwe - nawet jeśli to już nie zmieni przyszłości to zawsze będą jakieś wnioski na przyszłość.
Jeno raczyj Waści spostrzec, że i historyja jakoby z coraz to większą szybkością rotacyj nabierać zaczyna... ;-) Czasem nie nadążam. Ideałów coraz więcej pada, wątpliwości przybywa... :-(
Dla mnie sprawa jest zbyt ciężka. Jeśli ma Pan na myśli przewrót majowy to ja mam pytanie - ŁŁ w jednym wpisie zawarł następujące informacje:
"Po pierwsze grupa żołnierzy wywiadu (dwójkarze) i osób majacych dostęp do skrzętnie ukrywanychprzed społeczeństwem akt prokuratorskich dotyczącymi kilku tysięcy umorzonych przestepstw i afer gospodarczych z udziałem posłów, polityków, urzedników oraz wojskowych bedących przy władzy lub w parlamencie, oraz do pełnych biografii tych osób, przygotowała listę ponad 1000 nazwisk najwiekszych szkodników, którzy albo przez zdradę (agenci niemieccy, sowieccy, austryjaccy, a nawet angielscy), albo przez złodziejstwo albo przez niewiarygodną głupotę mogli doprowadzić Polskę do utraty suwerenności. "
Jeśli to prawda, to mamy dwie strony medalu? A jeśli sprawa z Generałami Zagórskim i Rozwadowskim to sprawa osobistych ambicji to nawet nie wiem co myśleć. W każdym bądź razie był z tego pewnie ciąg dalszy - Wyspa Węży, Gibraltar... :-(
Dla mnie te sprawy są zupełnie nieznane, chociaż już wcześniej czytałem o tym, że Piłsudski się załamał podczas wojny z bolszewicką zarazą. Ale chciałem zapytać o pewną rzecz. Napisał Pan:
"Przed wybuchem I wojny światowej Zagórski był prominentnym oficerem II Oddziału Sztabu Generalnego w Wiedniu. Odpowiadał za kierunek rosyjski, to znaczy podlegały mu odpowiednie wysunięte ekspozytury wywiadowcze (Hauptkundschaftstellen) w Krakowie, Przemyślu oraz Lwowie, które z kolei zatrudniały sieć agentów, w tym samego Piłsudskiego."
Czy nie jest niekonsekwencją zarzucanie Piłsudskiemu agenturalności, podczas gdy takich zarzutów nie stawia się komuś kto w hierarchii wywiadowczej był wyżej, czyli właśnie Generałowi Zagórskiemu - przecież był jakby to ująć... jego "nadprzełożonym" ;-(
Proszę wybaczyć jeśli pytanie jest trochę naiwne - sam to wyczuwam - ale w kwestiach wywiadowczych gubię się wyjątkowo szybko.
Ukłony.
"Jeśli Europa nie będzie zjednoczoną to wtedy pręzej czy póżniej przegra walke ekonomicznie Stanam Zjednoczonym oraz Chinam"
No dobrze, w pełni się z Panem zgadzam. Konkurencja jest istotnym czynnikiem. Ale czy nie uważa Pan, że należałoby przed zjednoczeniem ujednoznacznić to pojęcie? Teraz to mamy moim zdaniem wtopę, bo jak na mój gust to próbowano wcielić w życie bolszewicką ideę jednorodnej ekonomii na terenie na którym ona nigdy nie istniała. Zamiast niej istniało natomiast naturalna różnorodność - nie żadne tam sztuczne multi - kulti . Po wynalezieniu druku to naturalne multi-kulti wyprzedziło pod względem rozwoju ogromne i jednorodne Chiny. Bo to nie jednorodność pseudopaństwowa jest motorem rozwoju.
Poza pojęciem "zjednoczenia" należałoby jeszcze zdefiniować w czym Chiny lub USA mogą nas wyprzedzić i czy jest to istotne z możliwie wielu punktów widzenia. A na siłę to np. próbowano w Europie wprowadzić bolszewizm - dobrze, że dzielni Węgrzy przysłali nam wtedy amunicję.
Oczywiście zgadzam się z Panem, że pewna jedność powinna istnieć. Należy ją jednak zdefiniować. Na pewno nie jest to jedna waluta, gdyż interesy polityczne są najczęściej rozbieżne. To wtedy jest chore.
"Poza tym Rosja nigdy nie wypowie wojny państwu silniejszemu od siebie."
Ciężko się z tym nie zgodzić. Takie wypowiedzenie wojny byłoby nierozsądne. Ale Polska na pewno silniejsza od Rosji nie jest, a łapę położyć na środku europy zawsze było warto. Nic tak nie trzyma tej łapy jak właśnie podbój militarny, zwłaszcza jeśli zniszczenia podbitego terytorium za bardzo się nie zniszczy, co również jest realne, bo żeby były zniszczenia t musielibyśmy się bronić... no ale armia się nam psychiatrycznie zreformowała, sojusznicy jak zwykle nas "nie zawiodą"...
Jesteśmy na odstrzał. Albo militarny, albo gospodarczy, albo jedno i drugie. I to z dwóch stron.
Dobra, już nie kraczę ;-/
Pozdrawiam.
"państwowa ropa, niezależne od nikogo własne, państwowe zasoby złota i projekt złotego dinara. "
Ale byłoby pięknie... byłby wzór do naśladowania jak powinno wyglądać państwo.
A co do ropy to na dgp przeczytałem o bardzo ciekawym urządzeniu opracowanym na uniwersytecie w Lublinie - można je zamontować do zwykłego samochodu na benzynę i jeździć na wodór. Opracowali też urządzenie do otrzymywania wodoru z wody przy pomocy elektryczności. Teraz , tym razem sympatycznie, gonią w piętkę bo opracowują urządzenie, które dobrze sprawdziłoby się przy produkcji elektryczności ze światła słonecznego - może ulepszą dotychczasowe ogniwa... ale fajnie...
Jakby coś nie szło to można znów przejść na benzynę.
"Unia więcej nam zabrała niż dała. Rękami i nogami jestem za wyjściem z UE."
Ach, jakże to tak!? Przecież było tyle radosnych chwil uniesienia podczas "akcesji" do "bycia członkiem" komu.... tzn nie komun oczywiście tylko rozlicznych wspólnot wszelakich ... ;-)
Mój podręczny pół-leming, który nadal pewnie wierzy w pancerną brzozę i jednocześnie były pisowiec (a bo Kaczyński ciągle przegrywa i jeszcze powiedział, że Merkel była agentką - i to podczas kampanii... załamka, prawda?) powiedział, że Polska odniosła dużo korzyści z bycia członkiem. Kiedy zapytałem jakich, to powiedział, że przykładowo można wyjechać, a inne korzyści to mu się... zatarły :-/ Jakby to nie było tragiczne to byłoby urocze.... Niezatarte korzyści jednak pewnie istnieją, ale ja jeszcze ich nie ujrzałem.
"Przecież podobno dostajemy z unii dużo więcej niż tam płacimy (netto)"
W roku 2005 lub 2006 usłyszałem w RMF informację, że do tamtej pory Polska więcej wpłaciła... potem było o tym cicho. Ale rzeczywiście miało być tak pięknie i na początku mieliśmy więcej dostawać. Wyszło jak zwykle ;-/ Potem miało być nawet piękniej, bo mieliśmy być bogaci i miało być nas stać na płacenie innym. No i tak poszli i zagłosowały lemingi za "byciem członkiem"... bo miało być tak "europejsko".
"Jakoś nikt nie zauważa, że dzisiaj o wiele silniejsza jest lobby amerykańskie"
- Ja zauważam - mam nadzieję, że wszyscy będą rozliczeni.
"ich ambasador wciąż naciska na zapłacenie Żydom haraczu"
- Tym bardziej zauważam - nawet wiem ile... nie wiem tylko, czy to na pewno ambasador USA czy szpieg Izraela.
"choćby minister Klich dobijający naszą armię całkowicie"
- bardzo dobry przykład - na budowę autostrad do 67 roku życia go bym dał - za ciepłą strawę i barak z polszewikami do spółki. A potem "bonus" - dożywocie.... ;-/)
"Ile przeczytał pan książek autorów rosyjskich (z różnych epok)?"
Dużo, o niektórych już pewnie nawet nie pamiętam, więc liczby nie jestem w stanie podać. Czytałem nawet w podstawówce dla zdobycia wprawy w czytaniu woryginale Historię.... CCCP ;-/
"Zna pan j. rosyjski (wszak język wroga wypada znać)?"
- Matura na 6.
"Ilu zna pan Rosjan?"
- dużo za dużo....
"w naszym kręgu cywilizacyjnym wina nie jest dziedziczna"
- efekty działań "ekipy ociepleniowej" z Siewiernego jeszcze chyba nie są odległą historią i nie ma sukcesorów. Ceny za gaz też mamy ciepłe. A o 300 tys ruskich szpiegów Pan słyszał? Najwięcej jest w Polsce i w Niemczech. Ciepło?
Teraz ja zadam pytanie - co Pan się tak za tymi ruskimi ujmujesz?
Nie, to nic takiego - z całą pewnością to tylko "przypadek" ;-/
I do tego te wypowiedzi Izraelity, że terrorysty są już w Polsce.
Pozdrawiam
To może to jest powodem, dla którego istniała Wyspa Węży. Osadzenie w obozie zwolenników Piłsudskiego nie mogło nie mieć przyczyn. Ciężko też byłoby uzasadnić powstanie takiego obozu tylko zwykłą osobistą urazą Sikorskiego do Piłsudskiego. I tu też może mieć źródła ewentualny udział Polaków w zamachu w Gibraltarze... chyba mi zaraz rozsadzi głowę.
Ja do pory w sumie można byłoby powiedzieć, nie opanowałem w stopniu celującym nawet jednego języka obcego... Aż ciężko mi uwierzyć jak można nauczyć się kilku.
Myślę, że problem może mieć swoje źródła w tym, że jeżeliby patrzeć na rzeczywistość z punktu widzenia żołnierza, gdzie honor i służba Ojczyźnie są najważniejsze to takie sytuacje nie miałyby miejsca.
Zastanawiają mnie tylko realne powody, dla których Piłsudski zdecydował się na przewrót. Czuję, że mój rozum już wysiada. Jedno jest pewne - trzeba poznać prawdę pomimo bólu głowy na tyle, na ile jest to jeszcze możliwe - nawet jeśli to już nie zmieni przyszłości to zawsze będą jakieś wnioski na przyszłość.
Dzięki :-)
Dla mnie sprawa jest zbyt ciężka. Jeśli ma Pan na myśli przewrót majowy to ja mam pytanie - ŁŁ w jednym wpisie zawarł następujące informacje:
"Po pierwsze grupa żołnierzy wywiadu (dwójkarze) i osób majacych dostęp do skrzętnie ukrywanychprzed społeczeństwem akt prokuratorskich dotyczącymi kilku tysięcy umorzonych przestepstw i afer gospodarczych z udziałem posłów, polityków, urzedników oraz wojskowych bedących przy władzy lub w parlamencie, oraz do pełnych biografii tych osób, przygotowała listę ponad 1000 nazwisk najwiekszych szkodników, którzy albo przez zdradę (agenci niemieccy, sowieccy, austryjaccy, a nawet angielscy), albo przez złodziejstwo albo przez niewiarygodną głupotę mogli doprowadzić Polskę do utraty suwerenności. "
Jeśli to prawda, to mamy dwie strony medalu? A jeśli sprawa z Generałami Zagórskim i Rozwadowskim to sprawa osobistych ambicji to nawet nie wiem co myśleć. W każdym bądź razie był z tego pewnie ciąg dalszy - Wyspa Węży, Gibraltar... :-(
Pozdrawiam
Pewne rzeczy są dla mnie nie do pojęcia :-(
Jeśli ma Pan na myśli film "1920 - Bitwa Warszawska" to z pewnością chodziło Panu o Jerzego Hoffmana ;-) Chociaż w sumie... nawet by do niego pasował.
A dla mnie była żenująca gra Olbrychskiego - czynownika z "ekipy ociepleniowej" na odcinku artystycznym...
Serdeczności
"Przed wybuchem I wojny światowej Zagórski był prominentnym oficerem II Oddziału Sztabu Generalnego w Wiedniu. Odpowiadał za kierunek rosyjski, to znaczy podlegały mu odpowiednie wysunięte ekspozytury wywiadowcze (Hauptkundschaftstellen) w Krakowie, Przemyślu oraz Lwowie, które z kolei zatrudniały sieć agentów, w tym samego Piłsudskiego."
Czy nie jest niekonsekwencją zarzucanie Piłsudskiemu agenturalności, podczas gdy takich zarzutów nie stawia się komuś kto w hierarchii wywiadowczej był wyżej, czyli właśnie Generałowi Zagórskiemu - przecież był jakby to ująć... jego "nadprzełożonym" ;-(
Proszę wybaczyć jeśli pytanie jest trochę naiwne - sam to wyczuwam - ale w kwestiach wywiadowczych gubię się wyjątkowo szybko.
Ukłony.
No dobrze, w pełni się z Panem zgadzam. Konkurencja jest istotnym czynnikiem. Ale czy nie uważa Pan, że należałoby przed zjednoczeniem ujednoznacznić to pojęcie? Teraz to mamy moim zdaniem wtopę, bo jak na mój gust to próbowano wcielić w życie bolszewicką ideę jednorodnej ekonomii na terenie na którym ona nigdy nie istniała. Zamiast niej istniało natomiast naturalna różnorodność - nie żadne tam sztuczne multi - kulti . Po wynalezieniu druku to naturalne multi-kulti wyprzedziło pod względem rozwoju ogromne i jednorodne Chiny. Bo to nie jednorodność pseudopaństwowa jest motorem rozwoju.
Poza pojęciem "zjednoczenia" należałoby jeszcze zdefiniować w czym Chiny lub USA mogą nas wyprzedzić i czy jest to istotne z możliwie wielu punktów widzenia. A na siłę to np. próbowano w Europie wprowadzić bolszewizm - dobrze, że dzielni Węgrzy przysłali nam wtedy amunicję.
Oczywiście zgadzam się z Panem, że pewna jedność powinna istnieć. Należy ją jednak zdefiniować. Na pewno nie jest to jedna waluta, gdyż interesy polityczne są najczęściej rozbieżne. To wtedy jest chore.
Ukłony
Ciężko się z tym nie zgodzić. Takie wypowiedzenie wojny byłoby nierozsądne. Ale Polska na pewno silniejsza od Rosji nie jest, a łapę położyć na środku europy zawsze było warto. Nic tak nie trzyma tej łapy jak właśnie podbój militarny, zwłaszcza jeśli zniszczenia podbitego terytorium za bardzo się nie zniszczy, co również jest realne, bo żeby były zniszczenia t musielibyśmy się bronić... no ale armia się nam psychiatrycznie zreformowała, sojusznicy jak zwykle nas "nie zawiodą"...
Jesteśmy na odstrzał. Albo militarny, albo gospodarczy, albo jedno i drugie. I to z dwóch stron.
Dobra, już nie kraczę ;-/
Pozdrawiam.
性交して下さい
Ale byłoby pięknie... byłby wzór do naśladowania jak powinno wyglądać państwo.
A co do ropy to na dgp przeczytałem o bardzo ciekawym urządzeniu opracowanym na uniwersytecie w Lublinie - można je zamontować do zwykłego samochodu na benzynę i jeździć na wodór. Opracowali też urządzenie do otrzymywania wodoru z wody przy pomocy elektryczności. Teraz , tym razem sympatycznie, gonią w piętkę bo opracowują urządzenie, które dobrze sprawdziłoby się przy produkcji elektryczności ze światła słonecznego - może ulepszą dotychczasowe ogniwa... ale fajnie...
Jakby coś nie szło to można znów przejść na benzynę.
Oto linka:
http://auto.dziennik.pl/galeria/390792,1,zobacz-polski-samochod-napedzany-wodorem-galeria-zdjec.html
Czy Pani już wydobrzała?
Usilnie pozdrawiam.
Ach, jakże to tak!? Przecież było tyle radosnych chwil uniesienia podczas "akcesji" do "bycia członkiem" komu.... tzn nie komun oczywiście tylko rozlicznych wspólnot wszelakich ... ;-)
Mój podręczny pół-leming, który nadal pewnie wierzy w pancerną brzozę i jednocześnie były pisowiec (a bo Kaczyński ciągle przegrywa i jeszcze powiedział, że Merkel była agentką - i to podczas kampanii... załamka, prawda?) powiedział, że Polska odniosła dużo korzyści z bycia członkiem. Kiedy zapytałem jakich, to powiedział, że przykładowo można wyjechać, a inne korzyści to mu się... zatarły :-/ Jakby to nie było tragiczne to byłoby urocze.... Niezatarte korzyści jednak pewnie istnieją, ale ja jeszcze ich nie ujrzałem.
Staropolskie ukłony dla Waszmości.
W roku 2005 lub 2006 usłyszałem w RMF informację, że do tamtej pory Polska więcej wpłaciła... potem było o tym cicho. Ale rzeczywiście miało być tak pięknie i na początku mieliśmy więcej dostawać. Wyszło jak zwykle ;-/ Potem miało być nawet piękniej, bo mieliśmy być bogaci i miało być nas stać na płacenie innym. No i tak poszli i zagłosowały lemingi za "byciem członkiem"... bo miało być tak "europejsko".
Smutno mi.
A mało to już znaków było? Balszaja drużba? urrraaaaaaa! ;-///
Jasieki myśleć, że jest ocieplenie (efekt działań ekipy ociepleniowej z Siewiernego) i trzeba ufać tawariszczom
"w kontekście krzywdy, którą wyrządziła Polska"
- O! Ileż mąk, ileż cierpienia! Ajaj! - ekipa ociepleniowa to tylko taki rewanż... ;-/
Czyś Pan o....piał?
- Uwaga jest niestosowna.
"Był pan w Rosji?"
- Lubi Pan survival?
"Jakoś nikt nie zauważa, że dzisiaj o wiele silniejsza jest lobby amerykańskie"
- Ja zauważam - mam nadzieję, że wszyscy będą rozliczeni.
"ich ambasador wciąż naciska na zapłacenie Żydom haraczu"
- Tym bardziej zauważam - nawet wiem ile... nie wiem tylko, czy to na pewno ambasador USA czy szpieg Izraela.
"choćby minister Klich dobijający naszą armię całkowicie"
- bardzo dobry przykład - na budowę autostrad do 67 roku życia go bym dał - za ciepłą strawę i barak z polszewikami do spółki. A potem "bonus" - dożywocie.... ;-/)
Dużo, o niektórych już pewnie nawet nie pamiętam, więc liczby nie jestem w stanie podać. Czytałem nawet w podstawówce dla zdobycia wprawy w czytaniu woryginale Historię.... CCCP ;-/
"Zna pan j. rosyjski (wszak język wroga wypada znać)?"
- Matura na 6.
"Ilu zna pan Rosjan?"
- dużo za dużo....
"w naszym kręgu cywilizacyjnym wina nie jest dziedziczna"
- efekty działań "ekipy ociepleniowej" z Siewiernego jeszcze chyba nie są odległą historią i nie ma sukcesorów. Ceny za gaz też mamy ciepłe. A o 300 tys ruskich szpiegów Pan słyszał? Najwięcej jest w Polsce i w Niemczech. Ciepło?
Teraz ja zadam pytanie - co Pan się tak za tymi ruskimi ujmujesz?