Panom Realistom Laickim chowu "gazetowyborczego" polecam wypowiedź Piłsudskiego:
"Niektórym wydaje się że można życ w wychodku i nawet hodować kwiatki w atmosferze wychodkowej ale człowiekowi uczciwemu to po prostu ubliża.
Lepiej zginąć".
Panom Realistom Katolickim oraz "Katolickim" zwrócę natomiast uwagę na fakt iż godząc się na "diabelską maź" służą diabłu, i dzieci swoje oddają diabłu , jakkolwiek by tego diabelskiego smrodu nie próbowali perfumować racyami różnemi.
Psze księdza, psze księdza, ja nic nie zrobiłem !!!
Usmarkany i zapłakany Stasiu Stonoga łkał i piszczał, truchtając obok wikarego, Ks. Maćkowiaka, który zdecydowanym, żołnierskim krokiem maszerował do chałupy Stonogów.
Po całej poleskiej osadzie Wielka Głusza już się rozniosło że Stasiu Stonoga podkradał drobniaki z kościelnej skarbonki, więc ludzie z ciekawością zerkali zza płotów, zgadując ile też stary Stonoga wlepi pasów na Stasiowe dupsko.
Michał Stonoga, wdowiec , bohater Wojny Bolszewickiej, odznaczony za odwagę wszystkimi możliwymi odznaczeniami wojskowymi i żarliwy katolik, gdy usłyszał od wikarego jakiej to zbrodni dopuścił się jego młodszy syn który jako "taki bolszewik" już niestety nie będzie mógł być ministrantem, aż poczerwieniał z wściekłości i gdy ksiądz sobie już poszedł, w milczeniu i bez słowa wpalił Stasiowi dwadzieścia pasów na gołą dupę a potem długo w noc modlił się na kolanach przed obrazkiem Przenajświętszej Panienki Ostrobramskiej.
Z tego zdarzenia pozostał Stasiowi zawzięty antyklerykalizm i narastająca wrogość wobec ojca.
Kiedy Stasio podrósł, zwąchał się z czerwonymi, którzy metodycznie penetrowali poleskie wsie i miasteczka, przygotowując grunt do wszechświatowej rewolucji.
We wrześniu 1939 , starszy brat Stasia Józef , zmobilizowany , zginął gdzieś pod Olkuszem a wkraczająca władza radziecka skutecznie zajęła się starym Stonogą, który jako osadnik wojskowy czyli element antysowiecki, dostał kulę w tył głowy w pińskim NKWD.
Stasio , jako zdeklarowany komunista miejscowej jaczejki bolszewickiej uniknął zwykłego losu członków rodzin "wrogów ludu" i po przyjęciu obywatelstwa Kraju Rad, został przez Komsomoł skierowany na kurs "politgramoty" a następnie na kurs niższych dowódców NKWD.
Wkrótce NKWD stało się nowym domem i rodziną Stanisława Michaiłowicza Stonogi.
W 1942r. Stasio został skerowany na nowy odcinek pracy operacyjnej , już jako kapitan budzącego powszechną grozę SMIERSZa Pierwszego Frontu Białoruskiego.
W lipcu 1945. Stasio wziął czynny udział w plugawie osławionej Obławie Augustowskiej i nie dał się nikomu wyprzedzić w pomysłowości i bezwzględności w walce z wrogami komunizmu i sowietskoj własti.
Krótko potem Naczalstwo przypomniało sobie że tow. major S.M. Stonoga był niegdyś etnicznym Polacziszką a że należało wspomóc bratni , socjalistyczny kraj, więc Stasio został odkomenderowany w stopniu pułkownika do tworzącej się Informacji Wojskowej LWP.
Obywatelu pukowniku, jesteśmy na miejscu.
St. Szer. Kubica Józef , szofer Stasia, pozwolił motorowi willysa popracować jeszcze chwilę na wolnych obrotach a następnie przekręcił kluczyk, willys prychnął i zamilkł.
Płk. Stonoga rozejrzał się po otaczającym ich lesie i mruknął do szofera.
Prześpijcie się tu Kubica do rana a rano wracajcie do jednostki.
Nie będę was potrzebował.
Kiedy St.szer Kubica przykrywał się dokładnie płaszcz-pałatką, Stonoga wszedł już w ciemny las.
Ok . My sobie z nimi damy spokój.
Problem w tym że oni sobie z nami nie dają spokoju.
Dlaczego Polacy są takimi beznadziejnymi głupimi kurwami ?
Rózne mądrołki wysnuwaja tu na NE swoje mądrości , jak by tu zapewnić Polsce niepodległość a Polakom wolność.
Ja podaję jedyną prawdziwą i skuteczną receptę: kałach, RPG7, i STRZAŁA plot. w domu każdego dorosłego Polaka.(Szwajcarzy mogli ?)
Zero reakcji ze strony mądrołków.
Ten motłoch chciałby żeby Pan Bóg wywalczył im wolność i zabezpieczyl niepodległość a na samą myśl że być może trzeba by ulać skurwysynom trochę krwi albo poświęcić trochę własnej albo przynajmniej pogrozić bandziorom bronią, te mendy srają w gacie.
Stać ich tylko na pieprzenie farmazonów w internecie.
A przecież jest to takie proste: wymusić w referendum powszechne prawo do posiadania broni przez przeszkolonych, pełnoletnich obywateli i niepodległość mamy na tacy.
NIE MA DZIŚ WAŻNIEJSZEJ SPRAWY. Reszta to bzdety i pieprzenie kotka za pomocą młotka.
Dlatego jeśli do mnie przyjdzie jakaś kurwa z reżymu okupacyjnego żeby mnie do czegoś zmusić w imieniu tego reżymu, to bedzie to ostatni dzień życia tej kurwy i mojego też.
Ja jestem przygotowany a za resztę , za te owce bezmyślne nie będę się napinał , bo nie ma za kogo.
Polaków juz nie ma albo jest ich garstka.
Reszta to Polactwo.
Ruscy mają jakiś defekt w mózgu.
Pojedyńczo są "do rany przyłóż" i nie znam bardziej serdecznych ludzi ale w grupie i pod sztandarem ideologii są morderczą bandą.
Choćby i teraz: budują jednocześnie pomniki i katom i ofiarom.
Na moje zdziwienie odpowiadaja :"takie czasy były".
Szanowny Autorze, będziemy się oburzać na te absurdy jeszcze przez dziesięciolecia
mimo iż będą sie zmieniac swinie przy korycie.
Jeszcze przez dziesięciolecia polscy niewolnicy odrzucać będą prostą prawdę:
BROŃ DAJE WOLNOŚĆ I CYWILIZUJE TYRANÓW.
Dopóki nasze niewolnicze mózgi nie pojmą tej prostej prawdy i dopóki nie wymusimy powszechnego prawa do posiadania i noszenia broni, zawsze bedziemy RUCHANI W DUPĘ przez każdą kolejną bandę.
Przepraszam za wulgaryzm ale tym narodem trzeba potrząsnąć żeby zaczął myśleć.
Tak wnioskuję.
Kiedyś był Wirażka, "pliewał s wysoka" i jeszcze "igrał sud'boju". (no to chyba nie komsomolec).
A teraz ma "dni razłuki s miłoj"
No to pewnie siedzi.
Sołżenicyn w "Archipelagu" przytoczył słowa 12-letniego Pieti :"mój dziadek siedział, mój tata siedzi i ja jak dorosnę też będę siedział. W Rosji wszyscy porządni ludzie muszą siedziec".
Porąbany kraj.
Leszczenko , który po rewolucji mieszkał i śpiewał w Rumunii (i w Polsce też), sam zmarł w rumuńskim więzieniu za dowcip o Stalinie.
Każdy, natomiast, może być uczciwym człowiekiem.
ależ kopią, kopią i to codziennie.
Swoim życiem i śmiercią sprzeciwił się władzy gówna nad Polską.
Gówna tego samego wtedy i dziś.
Panom Realistom Laickim chowu "gazetowyborczego" polecam wypowiedź Piłsudskiego:
"Niektórym wydaje się że można życ w wychodku i nawet hodować kwiatki w atmosferze wychodkowej ale człowiekowi uczciwemu to po prostu ubliża.
Lepiej zginąć".
Panom Realistom Katolickim oraz "Katolickim" zwrócę natomiast uwagę na fakt iż godząc się na "diabelską maź" służą diabłu, i dzieci swoje oddają diabłu , jakkolwiek by tego diabelskiego smrodu nie próbowali perfumować racyami różnemi.
Usmarkany i zapłakany Stasiu Stonoga łkał i piszczał, truchtając obok wikarego, Ks. Maćkowiaka, który zdecydowanym, żołnierskim krokiem maszerował do chałupy Stonogów.
Po całej poleskiej osadzie Wielka Głusza już się rozniosło że Stasiu Stonoga podkradał drobniaki z kościelnej skarbonki, więc ludzie z ciekawością zerkali zza płotów, zgadując ile też stary Stonoga wlepi pasów na Stasiowe dupsko.
Michał Stonoga, wdowiec , bohater Wojny Bolszewickiej, odznaczony za odwagę wszystkimi możliwymi odznaczeniami wojskowymi i żarliwy katolik, gdy usłyszał od wikarego jakiej to zbrodni dopuścił się jego młodszy syn który jako "taki bolszewik" już niestety nie będzie mógł być ministrantem, aż poczerwieniał z wściekłości i gdy ksiądz sobie już poszedł, w milczeniu i bez słowa wpalił Stasiowi dwadzieścia pasów na gołą dupę a potem długo w noc modlił się na kolanach przed obrazkiem Przenajświętszej Panienki Ostrobramskiej.
Z tego zdarzenia pozostał Stasiowi zawzięty antyklerykalizm i narastająca wrogość wobec ojca.
Kiedy Stasio podrósł, zwąchał się z czerwonymi, którzy metodycznie penetrowali poleskie wsie i miasteczka, przygotowując grunt do wszechświatowej rewolucji.
We wrześniu 1939 , starszy brat Stasia Józef , zmobilizowany , zginął gdzieś pod Olkuszem a wkraczająca władza radziecka skutecznie zajęła się starym Stonogą, który jako osadnik wojskowy czyli element antysowiecki, dostał kulę w tył głowy w pińskim NKWD.
Stasio , jako zdeklarowany komunista miejscowej jaczejki bolszewickiej uniknął zwykłego losu członków rodzin "wrogów ludu" i po przyjęciu obywatelstwa Kraju Rad, został przez Komsomoł skierowany na kurs "politgramoty" a następnie na kurs niższych dowódców NKWD.
Wkrótce NKWD stało się nowym domem i rodziną Stanisława Michaiłowicza Stonogi.
W 1942r. Stasio został skerowany na nowy odcinek pracy operacyjnej , już jako kapitan budzącego powszechną grozę SMIERSZa Pierwszego Frontu Białoruskiego.
W lipcu 1945. Stasio wziął czynny udział w plugawie osławionej Obławie Augustowskiej i nie dał się nikomu wyprzedzić w pomysłowości i bezwzględności w walce z wrogami komunizmu i sowietskoj własti.
Krótko potem Naczalstwo przypomniało sobie że tow. major S.M. Stonoga był niegdyś etnicznym Polacziszką a że należało wspomóc bratni , socjalistyczny kraj, więc Stasio został odkomenderowany w stopniu pułkownika do tworzącej się Informacji Wojskowej LWP.
Obywatelu pukowniku, jesteśmy na miejscu.
St. Szer. Kubica Józef , szofer Stasia, pozwolił motorowi willysa popracować jeszcze chwilę na wolnych obrotach a następnie przekręcił kluczyk, willys prychnął i zamilkł.
Płk. Stonoga rozejrzał się po otaczającym ich lesie i mruknął do szofera.
Prześpijcie się tu Kubica do rana a rano wracajcie do jednostki.
Nie będę was potrzebował.
Kiedy St.szer Kubica przykrywał się dokładnie płaszcz-pałatką, Stonoga wszedł już w ciemny las.
No właśnie tu kłopot bo ja ich nie rozróżniam.
;-))))))))))))
Jakaś aureolka dla Cara RzBiKa tyż by się przydała.
Minister Gowin - święta dziewica , od lat z upodobaniem zamieszkująca w burdelu.
Problem w tym że oni sobie z nami nie dają spokoju.
Dlaczego Polacy są takimi beznadziejnymi głupimi kurwami ?
Rózne mądrołki wysnuwaja tu na NE swoje mądrości , jak by tu zapewnić Polsce niepodległość a Polakom wolność.
Ja podaję jedyną prawdziwą i skuteczną receptę: kałach, RPG7, i STRZAŁA plot. w domu każdego dorosłego Polaka.(Szwajcarzy mogli ?)
Zero reakcji ze strony mądrołków.
Ten motłoch chciałby żeby Pan Bóg wywalczył im wolność i zabezpieczyl niepodległość a na samą myśl że być może trzeba by ulać skurwysynom trochę krwi albo poświęcić trochę własnej albo przynajmniej pogrozić bandziorom bronią, te mendy srają w gacie.
Stać ich tylko na pieprzenie farmazonów w internecie.
A przecież jest to takie proste: wymusić w referendum powszechne prawo do posiadania broni przez przeszkolonych, pełnoletnich obywateli i niepodległość mamy na tacy.
NIE MA DZIŚ WAŻNIEJSZEJ SPRAWY. Reszta to bzdety i pieprzenie kotka za pomocą młotka.
Dlatego jeśli do mnie przyjdzie jakaś kurwa z reżymu okupacyjnego żeby mnie do czegoś zmusić w imieniu tego reżymu, to bedzie to ostatni dzień życia tej kurwy i mojego też.
Ja jestem przygotowany a za resztę , za te owce bezmyślne nie będę się napinał , bo nie ma za kogo.
Polaków juz nie ma albo jest ich garstka.
Reszta to Polactwo.
Pojedyńczo są "do rany przyłóż" i nie znam bardziej serdecznych ludzi ale w grupie i pod sztandarem ideologii są morderczą bandą.
Choćby i teraz: budują jednocześnie pomniki i katom i ofiarom.
Na moje zdziwienie odpowiadaja :"takie czasy były".
Jakieś rabstwo głęboko zakorzenione w głowie.
"Łun mi mówił że łun gra na dżazie
a łun ino w bymben wali"
Jeszcze przez dziesięciolecia polscy niewolnicy odrzucać będą prostą prawdę:
BROŃ DAJE WOLNOŚĆ I CYWILIZUJE TYRANÓW.
Dopóki nasze niewolnicze mózgi nie pojmą tej prostej prawdy i dopóki nie wymusimy powszechnego prawa do posiadania i noszenia broni, zawsze bedziemy RUCHANI W DUPĘ przez każdą kolejną bandę.
Przepraszam za wulgaryzm ale tym narodem trzeba potrząsnąć żeby zaczął myśleć.
Kiedyś był Wirażka, "pliewał s wysoka" i jeszcze "igrał sud'boju". (no to chyba nie komsomolec).
A teraz ma "dni razłuki s miłoj"
No to pewnie siedzi.
Sołżenicyn w "Archipelagu" przytoczył słowa 12-letniego Pieti :"mój dziadek siedział, mój tata siedzi i ja jak dorosnę też będę siedział. W Rosji wszyscy porządni ludzie muszą siedziec".
Porąbany kraj.
Leszczenko , który po rewolucji mieszkał i śpiewał w Rumunii (i w Polsce też), sam zmarł w rumuńskim więzieniu za dowcip o Stalinie.