Proponuje autorce zająć sie bardziej przyziemnymi sprawami, czyli dzieci, rodzice, praca i płaca, podatki w tym także podatki od pracy, emerytury i dopiero z tego wyprowadzać swoją ideologię, gdy bedzie juz wiedziała kto na kogo ma łożyć, od i do kiedy, itd itd..
"Reset ZUS-u jest niestety niemożliwy. Być może, przez wiele lat oszczędności i dotowania ZUS-u z innych źródeł (jakich?)"
__________________________________________
ZUS i KRUS jest dotowany rocznie kwotą 55 i 17mld zł, i jest to największa pozycja w budżecie, więc jaki istnieje problem ze znalezieniem mniejszych pieniędzy na dotację wypłat tzw. swiadczeń socjalnych w kwocie jednej równej emerytury.
I juz po resecie...
To co proponuje Orban jest błędne, ponieważ do takiego zabiegu podwyższajacego przyszłą emeryture nie potrzeba pośrednictwa państwa, czyli ichniejszej wegierskiej ubezpieczalni, zapewne dla żartu nazwanej społecznej.
Rozwiązanie Orbana jest karykaturą reformy, bo utrzymuje, a nawet nobilituje, system oparty na kłamstwie, czyli że w społeczeństwie istnieje solidarność międzypokoleniowa, jednoczesnie niszczącym prawdę, czyli to, że solidarność międzypokoleniowa istnieje tylko w rodzinie.
Heh.. komentarz lepszy od notki autora, która przewraca się po tym komentarzu... no cóż, zdarza się, szkoda tylko że autor jako kiedyś zainteresowany R1a w ogóle nie wziął po d uwage badań taj haplogrupy, gdzie jest w tej rodzinie równiez wyodrębiony chazarski element.
Gdyby na to zważyl podczas pisania notki wowczas nie powstałby domek z kart.
Natomiast zapiski sprzed tysięcy lat musza byc weryfikowane przez takie nauki jak genetyka, tudzież archeologia oraz językoznawców, bo z tymi zapiskami jest tak jak ze wspólczesną propagandą telewizyjną, tylko tysiąc razy gorzej, bo nikt tego juz nie zweryfikuje.
"Ale czy nie mamy do czynienia z gigantyczną bańką spekulacyjną. W końcu zawsze ktos może wymyślić coś lepszego i przejąc rynek."
____________________________________
Nie ma potrzeby wymyslac czegoś nowego, gdy samo się to zawali.
Nie jest to optymistyczne, ale własnie po to weszli na giełdę, by już teraz spienieżyć swoje było nie było wirtualne ("niskie przychody serwisu, zysk netto i niewielkie zasoby, którymi dysponuje") udziały na realną gotówkę, przynajmniej w części, oraz by mieć mozliwość spienięzenia jej w całości w przyszłosci.
Wczoraj w pedalskiej Trójce została obroniona przez prowadzącą Michniewicz i w ostatnich minutach programu szefową czegoś tak od korupcji fundacji Batorego.
Jeśli go zwinęli to zrobili wielki błąd. Faktem jest, że Ostry Manek lubi tzw. niemieckie pieszczoty, ale jednak nie o to tutaj chodzi, czyli by sie pieścić...
Odnośnie raportu Szuladzieńskiego to na samym wstepie zawiera kłamstwo:
Rezultatem wypadku samolotu Tu-154M przy podejściu do lądowania była śmierć wszystkich 96 osób na pokładzie.
To jest kłamstwo.
Z innych dobrych rad radze miec na uwadze, że dosłownie żadne ze spostrzeżeń Szuladzińskiego to nie sa jego pierwsze wnioski, prawie wszystkie z nich pojawiły się w 2010 roku u róznych blogerów w wielu notkach.
Osobiscie nie znalazłem tam -czyli w jego raporcie- żadnej nowej rzeczy.
"Cenne uwagi ale....
Narzuca się natychmiast logiczny domysł.
Gdyby ładunki wybuchowe zostały zainstalowane w Polsce - to całość akcji musiała być zorganizowana w porozumieniu z Rosjanami.
Inaczej byłoby to nadzwyczaj niebezpieczne dla strony polskiej.
Gdyby Rosjanie o tym nie wiedzieli - ich zachowanie raczej powinno być inne. "
__________________________________
Ależ są też inne dowody, choćby takie jak "Gruppenfuhrer KAT", jak również zmiana akcji w trzecim dniu po katastrofie (decyzja Tuska, że nie bedzie wspólnego dochodzenia), czyli w dniu gdy ostatecznie wyciekł film 1.24, jest jeszcze inny którego jestm autorem, chociaz nie do końca, a mianowicie strazacy mówiacy po polsku w ruskich mundurach i w ruskim wozie który przyjechał jako pierwszy, dodatkowo zostal on pominiety w raporcie Millera jako nieistniejący o 10.49 na miejscu katastrofy itd itd
Przebudowa salonki wyszła na jaw zaraz po publikacji raportu Millera, a nie dzieki przejęzyczeniu, zaś owo przejęzyczenie Szczegielniaka nie wiaząłbym z tym, że on wiedział o tej przebudowie, raczej miał takie skojarzenie odnośnie jej wyglądu i rozmairów..
Natomiast jesli cokolwiek przebudowywano, to robiono nie gdzie indziej jak tylko w hangarze.
"Wiadomo ze jestes zdrowo kopniety przez qnia i dlatego rozpoznajesz z odcieni dwu pikseli na filmiku 1:24 rozmiayr koszul :-)
buahahahaha "
________________________________
Wiem tylko jedno, że nadużywanie grzechu Onana w młodości przynosi nieodwracalne skutki w wieku późniejszym... Naukowcy podają, że 99% młodocianych dokonuje tego procederu, więc nie ma sie co dziwić, że 99% dorosłych męskich ludków "nic nie widzi"...
Sprawdziłem i nie mam na dysku zdjęcia z zielonymi listkami czesci wierzchołkowej .
Jestem jednak pewien na 100%, że czytalem o tym w ND (albo i słuchałem wypowiedzi dziennikarza ND na antenie RM) w relacji dziennikarza ze Smoleńska, jest tylko jedno ale... myslę, że wrodzone właściwości umysłowe charakterystyczne dla dziennikarzy tej gazety spowodowały taką treść po tym, jak ów dziennikarz zobaczyl zielone listki na części wierzchołkowej, a część ta zapewne była już przed scięciem na sokach, więc miala jeszcze na tyle siły witalnej by sie zazielienić, a tenże dziennikarz odczytał to jako ukorzenienie się.
No cóz, cytowanie i posiłkowanie się dorobkiem intelektualnym tych dziennikarzy może czasami zaszkodzić ...
Mniejsza z tym, jest to wątek poboczny..
Na pewno kikut jest nadal żywy i przybierał mocno na średnicy po/dzięki utracie wierzchołka o czym napisałem powyżej odnośnie 'wojakowych' pomiarów po dwóch sezonach wegetacyjnych.
Poszukaj ile według Amielina TU154 utracił długości skrzydła, a ile według polskich ekspertów, którzy byli tam i to wszystko pomierzyli.
Moze wówczas "dzidzi coś zatrybi"....
"Określone leki trafiają na listę produktów, których koszty zakupu zwraca państwo (czyli NFZ). Firmy farmaceutyczne wiedzą więc, że przeciętny Polak wybierze taki właśnie lek refundowany, by nie uszczuplić swojego budżetu (uszczuplanego przez szajkę Tusk - Pawlak wystarczająco). Robią więc wszystko, aby ich produkt trafił na tą listę. Dają więc łapówki urzędnikom za to odpowiedzialnym. Potem cenę podnieść mogą nawet 30-krotnie"
_________________________________________
Żenada.
I to ma byc dowód na to, że leki które sa poza listą są drogie, ponieważ nie znalazły się na liście refundowanej? Niby dlaczego tak miałoby być w przypadku normalnej konkurencji producentów na rynku? Bo nie ma konkurencji na rynku?
Aaa, ale co ma do tego lista refundowana?
"Służbę zdrowia może uratować tylko prywatyzacja. W szpitalu prywatnym liczy się pacjent, a nie przepis... "
________________________________
Człowieku, nakłamałeś w książce o Smoleńsku, kłamiesz nadal...
Nikt nikomu nie zabrania leczyć się w prywatnej służbie zdrowia, mozna leczyc sie prywatnie w Polsce, można i za granicą, nawet w Szwecji, jak pewien mój śp.znajomy, który "wyleczył się" z choroby oraz skutecznie wyleczył się z pieniędzy.
Więc jednak można i prywatnie, więc w czym problem?
"Osiecki i Siergiej zmierzyli w pazdzierniku2010 wysokosc pnia tej brzozy!
Wynosi ona w rzeczywistosci okolo 6,70m nad gruntem.
A teraz uwaga obliczenia na tych twoich danych w pikselach daja:
wysokość 467p =6,70m
srednica na kikucie 32p = 46cm (tyle ile w ksiazce Amielina)
średnica na wierzchołku 28p =40cm (tyle ile obliczylem na foto860)
"
___________________________________________
Dokładnie o to chodziło mataczowi Osieckiemu, gdy na pewnym blogu próbował wmówić w komentarzach, że jej wysokosc to 14metrów, by jak to okreslił sprawdzić podatnośc ludzi na manipulacje.
Nabrało sie paru niedorozwinietych sympatyków PO.
Po czym ów matacz-jak to lubisz recenzować blogerów, stwierdził, z e teraz powiem wam całą prawde o jej wymiarach.. ha ha ha...
No i podał to co cytujesz. Tak się właśnie manipuluje.
Pozwolisz, że pozostanę przy danych z raportu Millera pozyskanych przez specjalistyczny sprzęt, ty zas pozostań przy Osieckim i Amielinie...
__________________________________________
ZUS i KRUS jest dotowany rocznie kwotą 55 i 17mld zł, i jest to największa pozycja w budżecie, więc jaki istnieje problem ze znalezieniem mniejszych pieniędzy na dotację wypłat tzw. swiadczeń socjalnych w kwocie jednej równej emerytury.
I juz po resecie...
Rozwiązanie Orbana jest karykaturą reformy, bo utrzymuje, a nawet nobilituje, system oparty na kłamstwie, czyli że w społeczeństwie istnieje solidarność międzypokoleniowa, jednoczesnie niszczącym prawdę, czyli to, że solidarność międzypokoleniowa istnieje tylko w rodzinie.
Gdyby na to zważyl podczas pisania notki wowczas nie powstałby domek z kart.
Natomiast zapiski sprzed tysięcy lat musza byc weryfikowane przez takie nauki jak genetyka, tudzież archeologia oraz językoznawców, bo z tymi zapiskami jest tak jak ze wspólczesną propagandą telewizyjną, tylko tysiąc razy gorzej, bo nikt tego juz nie zweryfikuje.
____________________________________
Nie ma potrzeby wymyslac czegoś nowego, gdy samo się to zawali.
Nie jest to optymistyczne, ale własnie po to weszli na giełdę, by już teraz spienieżyć swoje było nie było wirtualne ("niskie przychody serwisu, zysk netto i niewielkie zasoby, którymi dysponuje") udziały na realną gotówkę, przynajmniej w części, oraz by mieć mozliwość spienięzenia jej w całości w przyszłosci.
Coś jak DSS i Marcinkiewicz-premier od cipuni...
Odnośnie raportu Szuladzieńskiego to na samym wstepie zawiera kłamstwo:
Rezultatem wypadku samolotu Tu-154M przy podejściu do lądowania była śmierć wszystkich 96 osób na pokładzie.
To jest kłamstwo.
Z innych dobrych rad radze miec na uwadze, że dosłownie żadne ze spostrzeżeń Szuladzińskiego to nie sa jego pierwsze wnioski, prawie wszystkie z nich pojawiły się w 2010 roku u róznych blogerów w wielu notkach.
Osobiscie nie znalazłem tam -czyli w jego raporcie- żadnej nowej rzeczy.
Narzuca się natychmiast logiczny domysł.
Gdyby ładunki wybuchowe zostały zainstalowane w Polsce - to całość akcji musiała być zorganizowana w porozumieniu z Rosjanami.
Inaczej byłoby to nadzwyczaj niebezpieczne dla strony polskiej.
Gdyby Rosjanie o tym nie wiedzieli - ich zachowanie raczej powinno być inne. "
__________________________________
Ależ są też inne dowody, choćby takie jak "Gruppenfuhrer KAT", jak również zmiana akcji w trzecim dniu po katastrofie (decyzja Tuska, że nie bedzie wspólnego dochodzenia), czyli w dniu gdy ostatecznie wyciekł film 1.24, jest jeszcze inny którego jestm autorem, chociaz nie do końca, a mianowicie strazacy mówiacy po polsku w ruskich mundurach i w ruskim wozie który przyjechał jako pierwszy, dodatkowo zostal on pominiety w raporcie Millera jako nieistniejący o 10.49 na miejscu katastrofy itd itd
Natomiast jesli cokolwiek przebudowywano, to robiono nie gdzie indziej jak tylko w hangarze.
To tyle mojego komentarza do tej kacapskiej notki.
buahahahaha "
________________________________
Wiem tylko jedno, że nadużywanie grzechu Onana w młodości przynosi nieodwracalne skutki w wieku późniejszym... Naukowcy podają, że 99% młodocianych dokonuje tego procederu, więc nie ma sie co dziwić, że 99% dorosłych męskich ludków "nic nie widzi"...
buahahahaha
Jestem jednak pewien na 100%, że czytalem o tym w ND (albo i słuchałem wypowiedzi dziennikarza ND na antenie RM) w relacji dziennikarza ze Smoleńska, jest tylko jedno ale... myslę, że wrodzone właściwości umysłowe charakterystyczne dla dziennikarzy tej gazety spowodowały taką treść po tym, jak ów dziennikarz zobaczyl zielone listki na części wierzchołkowej, a część ta zapewne była już przed scięciem na sokach, więc miala jeszcze na tyle siły witalnej by sie zazielienić, a tenże dziennikarz odczytał to jako ukorzenienie się.
No cóz, cytowanie i posiłkowanie się dorobkiem intelektualnym tych dziennikarzy może czasami zaszkodzić ...
Mniejsza z tym, jest to wątek poboczny..
Na pewno kikut jest nadal żywy i przybierał mocno na średnicy po/dzięki utracie wierzchołka o czym napisałem powyżej odnośnie 'wojakowych' pomiarów po dwóch sezonach wegetacyjnych.
Poszukaj ile według Amielina TU154 utracił długości skrzydła, a ile według polskich ekspertów, którzy byli tam i to wszystko pomierzyli.
Moze wówczas "dzidzi coś zatrybi"....
_________________________________________
Żenada.
I to ma byc dowód na to, że leki które sa poza listą są drogie, ponieważ nie znalazły się na liście refundowanej? Niby dlaczego tak miałoby być w przypadku normalnej konkurencji producentów na rynku? Bo nie ma konkurencji na rynku?
Aaa, ale co ma do tego lista refundowana?
________________________________
Człowieku, nakłamałeś w książce o Smoleńsku, kłamiesz nadal...
Nikt nikomu nie zabrania leczyć się w prywatnej służbie zdrowia, mozna leczyc sie prywatnie w Polsce, można i za granicą, nawet w Szwecji, jak pewien mój śp.znajomy, który "wyleczył się" z choroby oraz skutecznie wyleczył się z pieniędzy.
Więc jednak można i prywatnie, więc w czym problem?
Wynosi ona w rzeczywistosci okolo 6,70m nad gruntem.
A teraz uwaga obliczenia na tych twoich danych w pikselach daja:
wysokość 467p =6,70m
srednica na kikucie 32p = 46cm (tyle ile w ksiazce Amielina)
średnica na wierzchołku 28p =40cm (tyle ile obliczylem na foto860)
"
___________________________________________
Dokładnie o to chodziło mataczowi Osieckiemu, gdy na pewnym blogu próbował wmówić w komentarzach, że jej wysokosc to 14metrów, by jak to okreslił sprawdzić podatnośc ludzi na manipulacje.
Nabrało sie paru niedorozwinietych sympatyków PO.
Po czym ów matacz-jak to lubisz recenzować blogerów, stwierdził, z e teraz powiem wam całą prawde o jej wymiarach.. ha ha ha...
No i podał to co cytujesz. Tak się właśnie manipuluje.
Pozwolisz, że pozostanę przy danych z raportu Millera pozyskanych przez specjalistyczny sprzęt, ty zas pozostań przy Osieckim i Amielinie...