"Wpisujesz" mi lewactwo, bo po lewacku rozumiesz pieniadz.
Pieniądz nie jest towarem i nie mozna go pozyczać. Można pożyczyc komuś towar i zapisac to za pomocą pieniadza. Oczywiście towar to także usługa. Handel pieniadzem i jego obiecankami to banksterstwo.
No cóż. Na zasadnicze pytania nie uzyskam odpowiedzi i wiem na dodatek, ze nie tylko pod tym adresem.
Jacek ma rację, chociaz może "beton" jest zbyt mocnym okresleniem.
Podajesz AK jako tylko to, jako skuteczną walke itd.
Nie ma czegos takiego jak tylko AK. Nie było kiedyś (Jałta powstała mimo istnienia AK) tak jak nie jest teraz.
Namawiam do szerokiego politycznego widzenia Polski.
W gospodarce niekiedy słyszy sie - tylko wolny rynek, a wiemy ze cos takiego nie istnieje a przynajmniej nie jedynie wolny rynek.
Przykłady tego jedynie można mnożyć. Im wiecej tego "jedynie" tym gorzej dla nas.
Masz mój całkowity przyklask.
Zapytam jednak-a co to takiego koszt pieniadza? Czy pieniądz może kosztować? Czy pieniądz to towar, czy tylko zapis wielkości transakcji?
Skoro wolny rynek, to po co nam pieniądz? Pieniądz jako dobro, bo za nie mogę nabyć drugie dobro? To skoro pieniadz jest dobrem to niech podlega wolnemu rynkowi - nie mam nic przeciwko. Ale dlaczego tylko obrót pieniadzem jako wolny rynek? Wolny rynek dobra to także jego wytwarzanie jesli ma sie odpowiedni zakład produkcji. Dlaczego na wytwarzanie dobra-pieniadza-jest koncesja a na wytwarzanie (produkcję) pomidorów jej nie ma?
Nie kwestionuję Twojej odpowiedzi.
Jest jeszcze za to jedno pytanie. A po co w ogóle procent czyli lichwa?
Dobro może być wytwarzane bez lichwy. Lichwa nie jest w ogóle potrzebna do wytwarzania dobra. I masz rację z tą szybkością korzystania z dobra wytworzonego.
Bank kreuje pieniądz i daje w postaci kredytu na procent. Ten procent spłacają wszyscy w cenie towaru i nie tylko.
A wiec co? Można tak decydować dla dobra innych (żeby nie było opóźnień w dobrobycie) i za innych?
Mozna tak ot poprostu pozwalać lichwiarzom na decydowanie o ilości pieniądza w obiegu, by innym szybciej dostarczyć dóbr? A żeby oni mogli je nabyć, to ida po kredyt bo to przecież dla ich dobra?
I kiedy powieli sie ten proceder, to wtedy dla nikogo juz tych dóbr nie ma, bo ich na nie nie stać. I można tak? Jest wszystko w porządku?
Przyglądam się Twoim wpisom tutaj i wcześniejszym i zastanawiam się jak to się dzieje, że całkiem rozgarnięty niby człowiek, a wypisuje takie przedszkolackie bzdety.
To jest sprawa znacznie głębsza, bo jej znamiona powtarzają się bardzo często w tzw. dniu powszednim.
To wymaga głębokiej dyskusji w procesie tworzenia nowego systemu.
Podam zwyczajny powszechny przykład. Nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności. A niby dlaczego ja mam znać tuskowe prawo? Jesli jest takowa znajomość wymagana, to niech tusek zapłaci za przeszkolenie obywateli. A jesli nie ma pieniędzy na przeszkolenie to niech nie wprowadza prawa.
Piękna i prawdziwa to historia, z której nauk (i myśli patriotów) warto korzystać także dzisiaj. Sytuacja wcale nie jest aż tak bardzo inna.
Chleb okrągłostołowy powstawał z innego zaczynu i mocno już skwaśniał i porasta pleśnią.
Czas na chleb z zakwasu PPN.
Nic nie mogę dodać:)
Przyznaję 100% racji.
Mocno sie zastanawiałem nad tym gdy była 25 rocznica Solidarności, która przemilczano, a nagłasniano tę 15 rocznicę jako 25-tą.
Wtedy do mnie jasno dotarło, że tak naprawde obecna Solidarnosc jest nielegalna.
Jak bedziemy spinac wiele watków dla bliskiej niepodległości, to również i tą sprawą trzeba się zająć.
Jeszcze nie tak dawno ci Twoi uczeni w mowie i piśmie (w kraju i za granicą) przewidywali dobrobyt w Polsce, bo przecież przyjdą inwestycje i że wszystko trzeba przebudowac i wystarczy tylko zlikwidowac to co jest teraz no i zacisnąc pasa na jakies 1,5 roku.
Wcześniej natomiast ci Twoi uczeni w mowie i piśmie (włącznie z Brzezińskim) przewidywali "wieczność" systemu Demoludów i ZSRR.
Wszystkie te prognozy Twoich uczonych w pismie nie były warte funta kłaków i zapewne Twoje przy nich przewidywania tyle samo są warte.
Początek końca USA maja wszyscy juz dawno za sobą. Obecnie jest jego srodek.
Koniec to 2 lub 4 lata jeszcze trzeba poczekac.
Dla nas wazniejszy jest koniec UE, bo tu rozegraja się najwazniejsze dla nas rzeczy.
1.
2.
3. Zgadzam się z autorem
4. Aktualny - brak realizacji
a. Aktualny - brak realizacji
b.
c. Aktualny - brak realizacji
5. Nie komentuję
6. Aktualny - brak realizacji
a. Aktualny - brak realizacji
b. Aktualny - brak realizacji
7. Aktualny - brak realizacji
8.
9.
10.
11.
12. Aktualny - brak realizacji
13.
14. Zgadzam się z autorem
15.
16. Aktualny - brak realizacji
17. Aktualny - brak realizacji
18. Aktualny - brak realizacji
19.
20.
21.
Pieniądz nie jest towarem i nie mozna go pozyczać. Można pożyczyc komuś towar i zapisac to za pomocą pieniadza. Oczywiście towar to także usługa. Handel pieniadzem i jego obiecankami to banksterstwo.
1. NE ma być medium informacyjnym, czy zaangażowanym.
Może byc i jednym i drugim. Rzecz nie w tym jaki bedzie NE ale w tym jakiego NE bedziemy tworzyc i potrzebowac i jednocześnie.
2. Zaczynać od nazwy, czy od programu, finansowania i sposobu włączenia zaangażowanych w struktury.
Trzeba zaczynac wielozadaniowo. Wszystko jednoczesnie.
3. Grupa docelowa.
Przy zjednoczeniu sił na początek (czas około 3 miesiecy) żaden problem zjednac 10 tys osób.
4. Powielać metody np. z tworzenia AWS, czy wypracować wizję porywającą grupę docelową.
Nie rezygnowac z mozliwości AWS ale zasadnicza siła to nowa wizja.
Jacek ma rację, chociaz może "beton" jest zbyt mocnym okresleniem.
Nie ma czegos takiego jak tylko AK. Nie było kiedyś (Jałta powstała mimo istnienia AK) tak jak nie jest teraz.
Namawiam do szerokiego politycznego widzenia Polski.
W gospodarce niekiedy słyszy sie - tylko wolny rynek, a wiemy ze cos takiego nie istnieje a przynajmniej nie jedynie wolny rynek.
Przykłady tego jedynie można mnożyć. Im wiecej tego "jedynie" tym gorzej dla nas.
Zapytam jednak-a co to takiego koszt pieniadza? Czy pieniądz może kosztować? Czy pieniądz to towar, czy tylko zapis wielkości transakcji?
Skoro wolny rynek, to po co nam pieniądz? Pieniądz jako dobro, bo za nie mogę nabyć drugie dobro? To skoro pieniadz jest dobrem to niech podlega wolnemu rynkowi - nie mam nic przeciwko. Ale dlaczego tylko obrót pieniadzem jako wolny rynek? Wolny rynek dobra to także jego wytwarzanie jesli ma sie odpowiedni zakład produkcji. Dlaczego na wytwarzanie dobra-pieniadza-jest koncesja a na wytwarzanie (produkcję) pomidorów jej nie ma?
Jest jeszcze za to jedno pytanie. A po co w ogóle procent czyli lichwa?
Dobro może być wytwarzane bez lichwy. Lichwa nie jest w ogóle potrzebna do wytwarzania dobra. I masz rację z tą szybkością korzystania z dobra wytworzonego.
A wiec co? Można tak decydować dla dobra innych (żeby nie było opóźnień w dobrobycie) i za innych?
Mozna tak ot poprostu pozwalać lichwiarzom na decydowanie o ilości pieniądza w obiegu, by innym szybciej dostarczyć dóbr? A żeby oni mogli je nabyć, to ida po kredyt bo to przecież dla ich dobra?
I kiedy powieli sie ten proceder, to wtedy dla nikogo juz tych dóbr nie ma, bo ich na nie nie stać. I można tak? Jest wszystko w porządku?
To wymaga głębokiej dyskusji w procesie tworzenia nowego systemu.
Podam zwyczajny powszechny przykład. Nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności. A niby dlaczego ja mam znać tuskowe prawo? Jesli jest takowa znajomość wymagana, to niech tusek zapłaci za przeszkolenie obywateli. A jesli nie ma pieniędzy na przeszkolenie to niech nie wprowadza prawa.
Chleb okrągłostołowy powstawał z innego zaczynu i mocno już skwaśniał i porasta pleśnią.
Czas na chleb z zakwasu PPN.
Przyznaję 100% racji.
Mocno sie zastanawiałem nad tym gdy była 25 rocznica Solidarności, która przemilczano, a nagłasniano tę 15 rocznicę jako 25-tą.
Wtedy do mnie jasno dotarło, że tak naprawde obecna Solidarnosc jest nielegalna.
Jak bedziemy spinac wiele watków dla bliskiej niepodległości, to również i tą sprawą trzeba się zająć.
Wcześniej natomiast ci Twoi uczeni w mowie i piśmie (włącznie z Brzezińskim) przewidywali "wieczność" systemu Demoludów i ZSRR.
Wszystkie te prognozy Twoich uczonych w pismie nie były warte funta kłaków i zapewne Twoje przy nich przewidywania tyle samo są warte.
Zapisali to, co się Suwerenowi należy jak psu zupa.
Czeka nas wszystko od nowa.
Pozdrawiam
Po co partyzantce bomba? Lepiej niech ma ja tylko okupant i kilku jego kamratów. Reszta bydła przecież jest nieodpowiedzialna.
Koniec to 2 lub 4 lata jeszcze trzeba poczekac.
Dla nas wazniejszy jest koniec UE, bo tu rozegraja się najwazniejsze dla nas rzeczy.
2.
3. Zgadzam się z autorem
4. Aktualny - brak realizacji
a. Aktualny - brak realizacji
b.
c. Aktualny - brak realizacji
5. Nie komentuję
6. Aktualny - brak realizacji
a. Aktualny - brak realizacji
b. Aktualny - brak realizacji
7. Aktualny - brak realizacji
8.
9.
10.
11.
12. Aktualny - brak realizacji
13.
14. Zgadzam się z autorem
15.
16. Aktualny - brak realizacji
17. Aktualny - brak realizacji
18. Aktualny - brak realizacji
19.
20.
21.