Będąc w dobrym nastroju posłuchałem uważnie tej pani "Kim ona jest". Nastrój prysł, tego nie da się nawet komentować. Na usta cisną się słowa, bezczelna, sprzedajna, prostytutka dziennikarska.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że tej pani nic złego się nie stanie, raczej zostanie pochwalona przez takich sprzedawczyków jak ona, ze swoim szefem na czele i spokojnie będzie mogła przygotowywać się do kolejnego plugawego wystąpienia, a my co możemy takim jak ona zrobić? Dzisiaj naprawdę niewiele, może w przyszłości więcej?
Jestem pewien, że ŁŁ do nieba pójdzie znacznie szybciej od ciebie, chociaż nawołujesz do nowej Wyprawy Krzyżowej.
"Masz prywatnie nowiutkiego Dragunowa z lunekta Zeissa i zwykle nie chybiasz. Twój kapral-konfident używa chętenie m-czterdziestki, ale to jest moim zdaniem broń bez charakteru, skrytobójcza. Wolałbyś ich uwalić po swojemu i całkiem sam, a ich wraże ścierwa podlać suto benzyną i spalić gdzieś pod garażami"
Sam podporuczniku widzisz, że tacy do nieba nie chodzą
Dlaczego informacja na temat sytuacji i perspektyw polskiego przemysłu stoczniowego szczególnie uwzględnia stocznie remontowe?
Odpowiedź jest prosta, słynne polskie stocznie produkcyjne, takie jak Stocznia Szczecińska, Gdyńska i Gdańska zostały przez POlszewików, albo starte z powierzchni ziemi, albo ledwo zipią pod panowaniem ukraińskim, tak jak gdańska. Więc czym tu się chwalić, lepiej szczególnie uwzględnić te, które się nie dały
"Wiesław Binienda opowiada, że kiedy pierwszy raz zaprezentował swoje badania zwrócił się do polskich ekspertów by przysłali swoje badania, swoje wyniki, swoje obliczenia:
Byłem naiwny, myślałem, że oni coś policzyli. Ale oni nic sami nie policzyli! Nic, żadnych nie mają obliczeń!"
To wstyd i hańba dla polskiej nauki. Całe zastępy wysoko opłacanych naukowców, którzy w tak ważnej dla Polski sprawie, przez dwa lata siedzą cicho jak mysz pod miotłą i pilnują własnych stołków, żeby tylko przylegały poprawnie do ich tyłków
W styczniu 2008 roku w szpitalu w Wejherowie w wieku 96 lat zmarł Ks. Kanonik Marian Prusak. Ten sam ksiądz, w sierpniu 1946 roku został wezwany z posługą kapłańską do więzienia, gdzie UB poleciło mu wyspowiadać przed egzekucją dwoje znanych bohaterów Podziemia: Feliksa Selmanowicza ps. „Zagończyk” oraz Danutę Siedzikównę „Inkę” z V Brygady Wileńskiej dowodzonej przez Zygmunta Szendzielorza.
Marian Prusak widział egzekucję i zapewne zostawił po sobie wiele ciekawych informacji, niestety nie wiem komu.
Nie wiem też, jak potoczyły się dalej losy tego jak piszesz sq...syna, ppr. Franciszka Sawickiego, który strzelał do Inki i Zagończyka po ich ostatnich słowach "Niech żyje Polska"
Pozdrawiam
Piękna młoda dziewczyna stanęła przed plutonem egzekucyjnym więzienia na Kurkowej w Gdańsku. Pytanie do jej wciąż żyjących oprawców, za co?
Młodzi żołnierze z tego plutonu nie chcieli do niej strzelać, lub strzelali specjalnie niecelnie, więc zastrzelona została przez przez ich dowódcę ppor. Franciszka Sawickiego
Prof. dr. hab. inż. Zdobysław Goraj, "wybitny" naukowiec z Instytutu Techniki Lotniczej i Mechaniki Stosowanej Wydziału MEiL PW, dla którego przyspawany do tyłka stołek jest ważniejszy niż prawda, którą on jako naukowiec powinien przynajmniej starać się ujawnić, a na którą to prawdę czekają Polacy.
Nic to, już niedługo POlszewicki układ rozpadnie się, a wraz z nim znikną bariery trzymające mocno mordy tzw. wybitnych polskich naukowców takich jak prof. Goraj, dojdą do głosu inni też wybitni i wtedy uzyskamy w końcu z Polski potwierdzenie tego, co już zagranica dawno temu nam Polakom pokazała
Ustalenie prawdziwej godziny katastrofy pokaże nam kto i gdzie od początku kręci i manipuluje. Dokładny czas zna co najmniej dwóch ludzi, Wiktor Bater i moonwalker S. Wiśniewski, którym niestety już dzień później zegarki zaczynają się opóźniać.
Salon24 podaje, Medytacje smoleńskie 6, "godzina Batera":
Znakomicie psychologicznie wytypowani przez zamachowców do obsługi „pierwszego wrażenia po wypadku” – podeszły wiekiem Bahr (Juureek!) jako zmęczony życiem, słabo-widzący i schorowany człowiek, zaś Wierzchowski jako młodzieniec mający „psychikę chłopca”, który na widok kilku ludzkich zwłok i fragmentów wraku samolotu ulegnie całkowitemu załamaniu. Obaj świadkowie spełnią jednak to podstawowe zadanie, jakim będzie „potwierdzenie wieści” o tym, że „wsie pogibli”. „Potwierdzenie” na podstawie „wyglądu pobojowiska”, bo przecież 96 ciał ofiar tragedii żaden z nich nie będzie wtedy widział, nie będzie widział nawet przybyły z borowcami koło 9.30 pol. czasu J. Sasin. Jaka w tym wszystkim była rola J.Sasina???
Jak my Polacy powinniśmy się zachować w sprawie Pięknej Yulii Tymoshenko, gdyby tak ona została zatłuczona na śmierć przez nieznanych sprawców, a ukraińskie władze uznałyby, że zatłukła się sama, bez niczyjej pomocy?
Oczywiście, że wybaczam, nie napisałeś niczego złego.
Tacy, o których piszesz jeszcze nie są bardzo groźni, wiadomo wszak kim oni są. Gorzej gdy idziesz za kimś, za czymś przez rok, dwa, wierzysz prawie ślepo, jak te szczury za szczurołapem, aż pewnego pięknego popołudnia, zamiast smacznej i sprawdzonej strawy dostajesz truciznę, którą wcinasz, aż ci się uszu trzęsą
A czy NE "nie wyrobił już sobie markę obrońcy demokracji"?
Na dzisiaj na pewno stworzył platformę dla wykluczonych i cenzurowanych, ale czy tak będzie jak się już interes rozkręci się na dobre? Przecież coraz częściej niektórzy blogerzy pokazują prawdziwą bolszewicką twarz i jest ich tutaj coraz więcej
Od dawna wiadomo było, że to tak się skończy.
Chciałbym dzisiaj posłuchać tych wszystkich POlszewickich przedstawicieli, którzy w temacie autostrad od dawna kłamali. Łgali oni rano w południe, wieczorem i w nocy. Kłamali politycy, kłamały media.
Wszelka krytyka ze strony PiS była określana tak jak np. przez Pawła Olszewskiego jako typowa walka polityczna, nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością
A ja się spodziewałem, ponieważ to nie jest pierwszy bardzo dobry wpis contessy. Niedawno byłem pod dużym wrażeniem jej jak piszesz "talentu literackiego", o czym zresztą napisałem
Czekam z utęsknieniem aż ktoś w końcu napisze więcej na temat błyskotliwej kariery TW Stokrotki po wprowadzeniu stanu wojennego, sprzedajnej reżymowej dziennikarki, szczególnie o jej powiązaniach z wiadomymi służbami
Powiedz mi co chcesz usłyszeć, a ja ci powiem kogo masz zaprosić do studia
Profesor powiedział:
"Zawsze mnie dziwiło i ciągle bardzo dziwi – ale być może taki jest dobór prelegentów – że w prezentacjach radiowych i telewizyjnych w zasadzie nie ma ekspertów z dziedziny mechaniki, wytrzymałości materiałów, aerodynamiki , dynamiki i kinematyki lotów. Najczęściej byli to dziennikarze albo jacyś inni pseudo eksperci, redaktorzy czasopism o tematyce lotniczej, byli także redaktorzy czasopism związanych z awiacją. Może ci panowie trochę wiedzą na temat historii lotnictwa, wiedzą powierzchownie na temat budowy samolotów i ich parametrach, cenie zakupu, miejscu produkcji – ale nie znają się na wytrzymałości materiałów, aerodynamice i kinematyce lotów"
Żal słuchać tych wszystkich sprzedawczyków opisanych przez profesora, którzy dla swojej marnej kariery, która zresztą przez to będzie skończona, gotowi są całkowicie się zeszmacić.
Żal również czytać niektórych naszych blogerów i komentatorów, z "Zawiszą" na czele, którzy od długiego już czasu, nie zważając na wciąż ujawniane nowe fakty obalające wnioski MAK i komisji Millera, konsekwentnie tkwią w średniowieczu pancernej brzozy ze styropianu
"zachęcam innych Polaków, zwłaszcza młodych, honorowych, patriotycznych, mających zasady i przekonanie o tym, że Polska jest najistotniejszym celem w ich życiu"
A z drugiej strony pamiętam dobrze niedawną twoją długą dyskusję z "andrzejem22" w temacie Gazety Polskiej, to mam po prostu mieszane uczucia odnośnie tej akcji
Nie dość, że kłamca, to jeszcze sprzedawczyk i karierowicz. Nie miał mały człowiek odwagi stanąć w obronie Schetyny, wybrał karierę. Jak ona przebiega widać gołym okiem.
Zamiast zajmować się polityką, niech już lepiej wróci do analiz gramatycznych "ó,u" z kreską lub bez niej
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że tej pani nic złego się nie stanie, raczej zostanie pochwalona przez takich sprzedawczyków jak ona, ze swoim szefem na czele i spokojnie będzie mogła przygotowywać się do kolejnego plugawego wystąpienia, a my co możemy takim jak ona zrobić? Dzisiaj naprawdę niewiele, może w przyszłości więcej?
"Masz prywatnie nowiutkiego Dragunowa z lunekta Zeissa i zwykle nie chybiasz. Twój kapral-konfident używa chętenie m-czterdziestki, ale to jest moim zdaniem broń bez charakteru, skrytobójcza. Wolałbyś ich uwalić po swojemu i całkiem sam, a ich wraże ścierwa podlać suto benzyną i spalić gdzieś pod garażami"
Sam podporuczniku widzisz, że tacy do nieba nie chodzą
Odpowiedź jest prosta, słynne polskie stocznie produkcyjne, takie jak Stocznia Szczecińska, Gdyńska i Gdańska zostały przez POlszewików, albo starte z powierzchni ziemi, albo ledwo zipią pod panowaniem ukraińskim, tak jak gdańska. Więc czym tu się chwalić, lepiej szczególnie uwzględnić te, które się nie dały
Byłem naiwny, myślałem, że oni coś policzyli. Ale oni nic sami nie policzyli! Nic, żadnych nie mają obliczeń!"
To wstyd i hańba dla polskiej nauki. Całe zastępy wysoko opłacanych naukowców, którzy w tak ważnej dla Polski sprawie, przez dwa lata siedzą cicho jak mysz pod miotłą i pilnują własnych stołków, żeby tylko przylegały poprawnie do ich tyłków
Marian Prusak widział egzekucję i zapewne zostawił po sobie wiele ciekawych informacji, niestety nie wiem komu.
Nie wiem też, jak potoczyły się dalej losy tego jak piszesz sq...syna, ppr. Franciszka Sawickiego, który strzelał do Inki i Zagończyka po ich ostatnich słowach "Niech żyje Polska"
Pozdrawiam
Młodzi żołnierze z tego plutonu nie chcieli do niej strzelać, lub strzelali specjalnie niecelnie, więc zastrzelona została przez przez ich dowódcę ppor. Franciszka Sawickiego
Nic to, już niedługo POlszewicki układ rozpadnie się, a wraz z nim znikną bariery trzymające mocno mordy tzw. wybitnych polskich naukowców takich jak prof. Goraj, dojdą do głosu inni też wybitni i wtedy uzyskamy w końcu z Polski potwierdzenie tego, co już zagranica dawno temu nam Polakom pokazała
Salon24 podaje, Medytacje smoleńskie 6, "godzina Batera":
Znakomicie psychologicznie wytypowani przez zamachowców do obsługi „pierwszego wrażenia po wypadku” – podeszły wiekiem Bahr (Juureek!) jako zmęczony życiem, słabo-widzący i schorowany człowiek, zaś Wierzchowski jako młodzieniec mający „psychikę chłopca”, który na widok kilku ludzkich zwłok i fragmentów wraku samolotu ulegnie całkowitemu załamaniu. Obaj świadkowie spełnią jednak to podstawowe zadanie, jakim będzie „potwierdzenie wieści” o tym, że „wsie pogibli”. „Potwierdzenie” na podstawie „wyglądu pobojowiska”, bo przecież 96 ciał ofiar tragedii żaden z nich nie będzie wtedy widział, nie będzie widział nawet przybyły z borowcami koło 9.30 pol. czasu J. Sasin. Jaka w tym wszystkim była rola J.Sasina???
Tacy, o których piszesz jeszcze nie są bardzo groźni, wiadomo wszak kim oni są. Gorzej gdy idziesz za kimś, za czymś przez rok, dwa, wierzysz prawie ślepo, jak te szczury za szczurołapem, aż pewnego pięknego popołudnia, zamiast smacznej i sprawdzonej strawy dostajesz truciznę, którą wcinasz, aż ci się uszu trzęsą
Na dzisiaj na pewno stworzył platformę dla wykluczonych i cenzurowanych, ale czy tak będzie jak się już interes rozkręci się na dobre? Przecież coraz częściej niektórzy blogerzy pokazują prawdziwą bolszewicką twarz i jest ich tutaj coraz więcej
Chciałbym dzisiaj posłuchać tych wszystkich POlszewickich przedstawicieli, którzy w temacie autostrad od dawna kłamali. Łgali oni rano w południe, wieczorem i w nocy. Kłamali politycy, kłamały media.
Wszelka krytyka ze strony PiS była określana tak jak np. przez Pawła Olszewskiego jako typowa walka polityczna, nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością
"Zawsze mnie dziwiło i ciągle bardzo dziwi – ale być może taki jest dobór prelegentów – że w prezentacjach radiowych i telewizyjnych w zasadzie nie ma ekspertów z dziedziny mechaniki, wytrzymałości materiałów, aerodynamiki , dynamiki i kinematyki lotów. Najczęściej byli to dziennikarze albo jacyś inni pseudo eksperci, redaktorzy czasopism o tematyce lotniczej, byli także redaktorzy czasopism związanych z awiacją. Może ci panowie trochę wiedzą na temat historii lotnictwa, wiedzą powierzchownie na temat budowy samolotów i ich parametrach, cenie zakupu, miejscu produkcji – ale nie znają się na wytrzymałości materiałów, aerodynamice i kinematyce lotów"
Żal słuchać tych wszystkich sprzedawczyków opisanych przez profesora, którzy dla swojej marnej kariery, która zresztą przez to będzie skończona, gotowi są całkowicie się zeszmacić.
Żal również czytać niektórych naszych blogerów i komentatorów, z "Zawiszą" na czele, którzy od długiego już czasu, nie zważając na wciąż ujawniane nowe fakty obalające wnioski MAK i komisji Millera, konsekwentnie tkwią w średniowieczu pancernej brzozy ze styropianu
"zachęcam innych Polaków, zwłaszcza młodych, honorowych, patriotycznych, mających zasady i przekonanie o tym, że Polska jest najistotniejszym celem w ich życiu"
A z drugiej strony pamiętam dobrze niedawną twoją długą dyskusję z "andrzejem22" w temacie Gazety Polskiej, to mam po prostu mieszane uczucia odnośnie tej akcji
Zamiast zajmować się polityką, niech już lepiej wróci do analiz gramatycznych "ó,u" z kreską lub bez niej