Gorące tematy: Smoleńsk Akcja Windykacja Praca-porady Konkurs satyra Sklep Prasówka NE TV Nowy Ekran TV NE YT RSS

Komentarze micra

  • @Łażący Łazarz 18:53:59
    Sprawa przetoczyła się przez lubelskie media, oczywiście w GW nie pojawiła się na ten temat żadna informacja, oczywiście były reportaże o tym jak przywracano ducha temu budynkowi, w GW rzecz jasna. Sprawa otarła się o wykop.pl i chyba w Najwyższym Czasie była wspomniana, ale to jak wiadomo najbardziej antysemickie pismo, więc trudno się dziwić.

    Nie wiem dlaczego ta sprawa wypłynęła, komuś musiało na tym zależeć lub dowody były tak jednoznaczne i leżały na wierzchu, że ciężko było nie zauważyć. I co? I nic.

    Jaka afera się rozpętała po kradzieży napisu z obozu Auschwitz? Policji udało się odnaleźć napis zakopany w lesie na drugim końcu kraju po kilku dniach, choć sprawa zabójstwa generała Policji nie jest ciągle rozwiązana... dziwne. Podobnie incydent w Lublinie - pijani goście z Izraela, którzy włamali się na teren obozu (przeszli przez bramę obozu mimo jej zamknięcia) właściwie nie zaistniał.

    http://ofiaromwojny.republika.pl/teksty2/0634.htm

    W Lublinie na terenie filii obozu na Majdanku, powstało centrum handlowe - kto je zbudował? Ta-da! Inwestor z Izraela. Filia obozu mieściła się przy obecnej ulicy Lipowej, stoi tu teraz "Plaza", co więcej dokładnie w tym miejscu przetrzymywani byli głównie Żydzi, a nie ludzie innych narodowości.

    http://www.majdanek.com.pl/obozy/majdanek/lipowa_7.html

    Więc jak może być normalnie jak nawet ich wycieczki są eksterytorialne? Pewnie nie wszystkie, ale nie są traktowani jak np. Rosjanie, Niemcy czy Amerykanie. Żydzi mają specjalne prawa, które wynikają z nie wiadomo jakich powodów. Co więcej pojawiają się głosy samych Żydów, że sami sobie szkodzą takimi zachowaniami.

    Ale to rzeczywiście byłby antysemityzm, gdybym nie wspomniał, że to więcej wolno tym, którzy mają więcej pieniędzy - duży może więcej. Dlaczego zmusza się starszego człowieka w dziurze zabitej dechami do rozebrania mostku postawionego "nielegalnie, bez zgody urzędników", a nie robi się z innymi budowlami stawianymi bez zgody tych samych urzędników - różni "samowolców" status materialny.

    Po prostu żyjemy w państwie bezprawia - albo traktujemy wszystkich tak samo, albo przestajemy bawić się w pozory. To państwo jest do zaorania.

    Rozpisałem się i zjechałem z tematu.
    Czy władze Polski zwracają majątek zgodnie z prawem?
  • ŁŁ - budynek szkoły rabinackiej w Lublinie
    W Lublinie nastąpił zwrot Jesziwy, w budynku do momentu zwrotu miała siedzibę Akademia Medyczna (teraz Uniwersytet Medyczny), sprawa była opisywana kilka razy, tu powtórzona przez Frondę:
    http://www.fronda.pl/blogowisko/wpis/nazwa/jesziwa_zwrocona_dwa_razy

    Żyjemy w jednym wielkim b...., który trzeba wysadzić, modernizowanie niczego nie zmieni. Z całym szacunkiem, takich pism można by zebrać więcej niż Palikot kartek na których stał w Sejmie, a i tak byłby dalej bałagan.
    Czy władze Polski zwracają majątek zgodnie z prawem?
  • @Autor
    Cóż, w pełni się zgadzam, dodatkowo - gdyby zaprzestano penalizacji za narkotyki to strasznie straciłoby na tym "Państwo" - przecież wtedy dużo ludzi zamiast odurzać się legalnym alkoholem sięgnęłoby po "trawkę" bez akcyzy, wyhodowaną na parapecie mieszkania.

    I z tego powodu nie ma szansy na zaprzestanie karania.
    Wieszać albo nie ścigać
  • Wiyathul - utwór był notowany w LP3
    nie pamiętam dokładnie ile miesięcy temu, ale w Trójce na Liście Przebojów Wiyathul był notowany, gdzieś w okolicach 20-tego miejsca. Stąd znam utwór i muzyka. Obserwując jednak jego występy, w tym wywiady to niestety - jak dla mnie - robi za małpkę, którą się pokazuje.

    Gurrumul nie dość, że nie mówi po angielsku (lub pewnie bardzo mało) to jeszcze jest nieśmiały i w jednym z wywiadów w BBC od początku do końca mówił muzyk grający z Gurrumulem, a nie on sam.
    Odkrycie Gurrumula
  • A na czym polega to robienie w konia?
    Przecież ludzie płacą za markę - jak w wielu innych przypadkach. Dlaczego chcą nałożyć szmatkę z logo firmy A, a nie chcą tej samej z logo firmy B? Podobnie z butami, samochodami, napojami itd.

    Robienie w konia? Raczej mało świadomy wybór, ale na tym polega wybór. W przypadku leków dochodzi jeszcze brak świadomości ich składu, ale tu się płaci za brak wiedzy, który występuje też u ludzi wykształconych - biorących tą samą substancję aktywną pod postacią kilku lekarstw, a później dochodzi do przedawkowania, bo nagle okazuje się, że kilka leków antygrypowych (które grypy nie leczą) opartych jest na paracetamolu.
    Jak firmy farmaceutyczne robią nas w konia
  • Pacany wprowadzające dane do systemu
    ***Jakaś paniusia, którą tego dnia zwali "przewodniczącą", coś tam podyktowała jakiemuś pacanowi, a on to coś wpisał do systemu komputerowego.

    Kto da mi dzisiaj gwarancję, że dane w komputerze i dane na protokołach to te same dane?***

    Cóż, paniusie i pacany są wszędzie. To co jednak paniusia i pacan wprowadzili do systemu to 7-9 pacanów musiało jeszcze podpisać, że zgadza się z danymi policzonymi - to było wieszane na drzwiach lokalu, to było przewożone do OKW, a przez Internet trafiało do PKW. Później inne paniusie i pacany to podliczali, inne pacany i paniusie (zwani sędziami) ogłosili na tej podstawie wynik wyborów.

    Nie doszukiwałbym się tu problemu - raczej są małe możliwości manipulacji - cała komisja musiała by się umówić co do wyniku, a chyba w komisji są ludzie z różnych ugrupowań - w końcu jest to kasa, więc powinni starać się, by wszystko było ok.

    Pacany, zdarzało się, kontrolowali też paniusie i wprowadzali to co było na przyniesionej odręcznie napisanej liście, a gdy się nie zgadzało to pacany sprawdzały.
    Jak wybierać? Aspekt techniczny.
  • dot. programu firmy Pixel
    1. To co zostało wprowadzone do programu - to to zostało wysłane do PKW. Potwierdzenie rozbieżności można zrobić sprawdzając dane na stronach PKW z danymi odczytanymi na drzwiach lokali wyborczych. Nie dopatrywałbym się tutaj dużych możliwości nadużyć - a nawet żadnych nadużyć - pod protokołem musiało się podpisać 8-10 osób z komisji, dodatkowo wprowadzał to ktoś związany z IT - nie, tu raczej nie ma pola do nadużyć. Komisja musiałaby być głupia, by wprowadzić coś innego niż ma policzone i co innego wywiesić na drzwiach lokalu. W to nie wierzę.

    2. Program firmy Pixel jest napisany w jakiejś dziwnej starożytnej technologii. Teoretycznie certyfikaty dla operatora i przewodniczącego mają uniemożliwiać wykorzystanie funkcji krzyżowo - jednak znalazłem błąd - zalogowałem się niechcący na konto przewodniczącego - ale to też traktowałbym jako ciekawostkę i dowód na niechlujnie napisany program niż na celowe działanie. Jako przewodniczący i tak byłbym zmuszony do wpisania hasła (znanego przewodniczącemu), więc tu też odpada pole do nadużyć. Błąd zgłosiłem OKW.

    3. Certyfikaty - o ile nie są archiwizowane klucze prywatne w PKW - mają gwarantować, że nikt nie zrobi czegoś, czego nie powinien i jeżeli nie archiwizują kluczy to jest to raczej bezpieczne.

    4. Reasumując: jeżeli już to szukałbym problemu z samymi kartami do głosowania, a nie w systemie IT.
    FAŁSZERSTWA WYBORCZE WYCHODZĄ NA JAW
  • Jedno pytanie
    **JKM skutecznie i od 20 lat poprzez kompromitację idei, blokuje jakikolwiek rozwój ugrupowania o charakterze liberalnie gospodarczym i konserwatywnie obyczajowym.**

    Komu JKM skutecznie od 20 lat zablokował możliwość zaistnienia na scenie politycznej?

    Organizacyjnie nie było najlepiej, sam Korwin to przyznał.
    Jeszcze raz do zwolenników i wyznawców JKM (NP)
  • Jakieś słowo komentarza, autorze?
    Możesz się jakoś odnieść do moich słów?
    Polski kalkulator wyborczy i autobus Palikota
  • powinno być: nieprzygotowania
    .
    Polski kalkulator wyborczy i autobus Palikota
  • To akurat wynik nie przygotowania
    Po kolei:
    1. Informatyk procedurę z poborem certyfikatu dla siebie i Przewodniczącego powinien zrobić najpóźniej w sobotę (gdy Przewodniczący otrzymał hasło). Ja tak zrobiłem.

    2. Na certyfikaty czeka się trochę za długo, bo zatwierdzają je ręcznie, w moim wypadku (i Przewodniczącego) było to 30 minut w sobotę.

    3. Aplikacja powinna zostać przez informatyka przetestowana najpóźniej w piątek - jego zdziwienie świadczy o tym, że nie przetestował i nie wiedział, że przy sprawdzaniu wprowadza się dane od tyłu - tak było jeszcze w czasach gdy dane były wprowadzane centralnie.

    4. Błędy podane we wpisie dokładnie tak miały się pojawić - traktowane są jako wyjątki wymagające opisania - można się kłócić dlaczego nie ma pola wyboru od razu, ale tak jest zbudowana ta aplikacja.

    5. Wprowadzanie danych z drukowaniem włącznie trwało 30 minut z czasem na zastanowienie się jak opisać mniejszą ilość kart.

    6. Aplikacja ma błędy, napisana jest siermiężnie, ale to co zostało opisane wynika z nie przygotowania "informatyka", a nie z błędów aplikacji.
    Polski kalkulator wyborczy i autobus Palikota
  • @fritz - ciekawa logika
    Jeżeli GazProm - jak piszesz - finansowałby partie rządzące - to teraz też finansuje, ale nie musi wydawać tych groszy, które idą z naszego budżetu. Teraz jest to firmowane pieniędzmi z budżetu plus pieniędzmi z GazPromu, a w tym co proponuje Korwin tylko z GazPromu?

    A nie przychodzi Ci do głowy, że ja nie chcę płacić na partię PiS/PO/SLD/PSL/RPP czy inna? Nie, nie wmówiono mi tego, ja po prostu nie chcę płacić, chcę płacić tylko na tą, na którą głosuję.
    Nieważne jaki, byle Janusz! Jak NP pokochała RPP!
  • Obsługa IT
    z maila z OKW Lublin:
    Pierwszy protokół spłynął na serwer KBW w niedzielę o godzinie 21:33:16, ostatni w poniedziałek o godzinie 05:21:16.

    Dlaczego tak późno ostatni? Bo Przewodniczący nie wiedzieli, że pewną informację trzeba wpisać do protkołu - bo jej nie zliczali - pewnie wiele komisji musiało się zebrać ponownie, wydrukować to samo z jedną dodatkową liczbą i ponownie wysłać, podpisać, zawieźć do OKW.
    SOS - cudowne rozmnażanie kart do głosowania
  • (pro forma) Raport błędów
    W komisji, w której pełniłem funkcję operatora - czyli wprowadzanie danych - brakowało kart w urnie - inna liczba do Sejmu, inna do Senatu - obie uwagi zostały wpisane do protkołu, podpisane przez wszystkich.

    Generalnie obsługa IT jest przygotowana partacko - jak co każde wybory - ponadto znalazłem błąd umożliwiający wejście do aplikacji z uprawnieniami Przewodniczącego - co prawda niechcący, ale już dalej nie kontynuowałem wątku, by nie być posądzonym o próbę ingerencji, ale zgłosiłem ten błąd. Aplikacja napisana jest w jakiejś przedpotopowej technologii i zawsze wersja ostateczna jest dostępna na 1 dzień przed wyborami :).
    SOS - cudowne rozmnażanie kart do głosowania
  • Liczenie kart
    Z tego co wiem duża część komisji nie liczy ilości otrzymanych kart do głosowania. Widziałem w komisji obok reklamację karty (jeden z wyborców), gdyż była niekompletna.
    SOS - cudowne rozmnażanie kart do głosowania
  • Tak, jesteś oszustką
    Wprowadzenie informacji do protokołu, że nie zgadza się ilość kart do głosowania może być zrealizowana przez wprowadzającego dane - jeżeli podpisałaś, że jest ok - to jest ok, żadne dopiski odręcznie nie mają znaczenia.

    Błąd, który opisujesz należy do błędów miękkich - był do tego specjalny formularz drukowany jako integralna część wyniku wyborów.
    SOS - cudowne rozmnażanie kart do głosowania
  • @waldemar.m
    Mówiąc szczerze - pisząc kolejne notki pod Pańskimi wypowiedziami boję się - boję się nieścisłości - denerwuje mnie ilość pojęć, które dla mnie są bardzo bliskie - orzeczenie, skarga, odrzucenie i masa innych. Dla mnie chore samo w sobie jest to, że sąd odrzuci coś, bo zawiera jedno błędne słowo, nie będzie czegoś rozpatrywać. Znam niestety na własnej skórze pracę wymiaru sprawiedliwości, widziałem jak potraktował wymiar sprawiedliwości mojego dziadka - brak precyzyjności wypowiedzi liczony jest na szkodę nieprecyzyjnego członka procesu (po dowolnej ze stron).

    Podobnie w przypadku spraw podatkowych - idąc do urzędu skarbowego, gdy ten mnie wzywa by coś wyjaśniać nigdy nie pamiętam, co jest dochodem, a co jest przychodem (który jest większy), tymczasem US używa jeszcze kilkunastu innych pojęć, które są dla mnie puste lub tożsame.

    Z jednej strony rozumiem - że sąd i każdy urząd musi działać w granicach prawa, z drugiej jeżeli urząd, a zwłaszcza sąd widzi bezprawie to powinien reagować, a z taką sytuacją mamy do czynienia w przypadku NE, KNP, kandydatów na senatorów, PR/UPR. Kompletnie nie rozumiem wytykania jako błędu, że dlaczego teraz złożyli skargę, a nie odwołanie lub na odwrót.

    Owszem, mógłbym zgłębić dany temat - gdybym rzeczywiście tego potrzebował, ale i tak mam dużo pracy, by dokładać sobie jeszcze to - kiedyś jednak będąc zmuszonym odwoływałem się do ZUS, przeczytałem ustawę - podparłem się paragrafami i pani w okienku czytając moje pismo nie wypowiedziała żadnego słowa i zostało załatwione pozytywnie moje odwołanie, które pierwotnie wydawało mi się trudne do zaakceptowania przez ZUS.

    Kończąc: prawo powinno być tak proste, by nie trzeba było używać skomplikowanych lub całkiem bliskich pojęć, które znaczą coś bliskiego, a nieznajomość zwykłych pojęć nie powinna stwarzać problemu w stosowaniu prawa.
    Krótki komentarz do długiego uzasadnienia.
  • @waldemar.m
    Wydaje mi się, że jeden z sędziów - ten występujący najczęściej przed kamerami, powiedział, że nie można złożyć wniosku o wydanie zaświadczenia o rejestracji list w 21 okręgach, bo byłby on automatycznie odrzucony - powiedział to w momencie ogłaszania komitetów, które zdobyły prawo do rejestracji list bez podpisów - bo takie właśnie pytanie padło od jednego z dziennikarzy.

    Ale niestety to mi się tylko wydaje, pytanie mogło równie dobrze dotyczyć próby rejestracji list bez podpisów nie posiadając w ręku zaświadczenia o prawie do takiej rejestracji.
    Krótki komentarz do długiego uzasadnienia.
  • @WojtekCy.
    [i]Nawet jeżeli FAKTYCZNA frekwencja będzie z 15-20%? [/i]
    A ktoś się tym przejmie? Przecież wdroży się kolejny program uświadamiania wyborców, wyda ileś tam milionów złotych i przekona osoby nieprzekonane lub wprowadzi karę za nie głosowanie.

    Skoro teraz można się śmiać z przepisów to co stoi na przeszkodzie, by przepisy pomagały Bandzie Czworga?
    Bojkot czy „sabotaż”?
  • @WojtekCy.
    Chyba wierzysz w cuda:
    - jaka edukacja - jakimi kanałami?
    - kogo interesuje polityka, jaki procent społeczeństwa? - jeżeli nie dojdzie do zawalenia się państwa to nikogo to nie zainteresuje - może 5% cokolwiek rozumie - 5% całej puli wyborców, reszta o ile głosuje, głosuje na zasadzie podążania za stadem (co mówią media).

    Dorwanie się do koryta, niestety, daje następujące możliwości:
    - kasa - na ulotki, spotkania, debaty - skoro przez 20 lat udawało się to organizować w małej skali, to jak będzie kasa to może będzie się dalej udawać i pchać treści wolnorynkowe i wolnościowe z lepszym skutkiem?
    - dostęp do mediów - oszołoma z muszką można przemilczeć, posła już będzie ciężko choćby dlatego, że tvp.info pokazuje posiedzenia Sejmu.

    Niestety zegar tyka, Korwin musi się spieszyć i to mnie martwi najbardziej.
    Bojkot czy „sabotaż”?