Zakładałem firmę na ustawie Wilczka w 1988. Spółkę z o.o. W zakresie działalności wpisałem - wszelka działalność gospodarcza nie zabroniona prawem i wszystko było ok. Dzisiaj Urząd może zamknąć firmę w przypadku samodzielnego wyrobu opakowania z drewna do własnej produkcji metalowej, w sytuacji gdy nie ma się z nadzoru budowlanego odpowiedniego glejtu. To samo gdy np. zabezpiecza sie antykorozyjnie produkowane wyroby. Niedługo mając papiery na spawalnię , nie będzie można łączyć materiału za pomocą śrub. To jakaś paranoja, a uprawnienia nadzory budowlanego przyprawiają o zawrót głowy. Praktycznie mogą wykończyć każdego.
z wolnym rynkiem jest tak jak z komunizmem. Tam było każdemu wg jego pracy i potrzeb. w wolnym rynku wg. pracy i zdolności. Jedno i drugie jest mitem nie do zrealizowania.
tylko przeleciałem ten tekst. Jeśli to Twój światopogląd to...... brak słów.
Psychopatów jest w społeczeństwie ok 3-4%. U władzy kilkadziesiąt - badania Andrzeja Łobaczewskiego, można poczytać jego " Ponerologię Polityczną". Idąc Twym tokiem rozumowania, rządzący pozostawią przy życiu sobie podobnych. W niedługim czasie większość społeczeństwa to będą psychopaci, a więc Ci których chcesz wyeliminować. Nie życzę powodzenia spełnienia się Twych wizji.
No cóż , jeśli masz rację to pozostaje eutanazja tych nieprzystosowanych. Pozostanie czysty genetycznie gatunek homo sapiens. Coś mi taka teoria przypomina, nie tylko z historii.
Uważasz, że te 10 % bezrobotnych to degeneraci?
ciekawy i skomplikowany problem. Czy to Ci ludzie przyczynili się do tego, że nie ma pracy? Raczej , a nawet na pewno nie. Czym więc zawinili? Jak mówiłem , można rozmawiać o sposobach radzenia sobie z tym problemem.
Jednym z nic może być Urbasiowa koncepcja uczestnictwa każdego obywatela w zysku z emisji pieniądza oraz wydobycia bogactw naturalnych. To jakaś droga , którą warto było by rozważyć.
Gdy nie ma pracy, to żadne czary-mary np. z nauką jej szukania nowych stanowisk nie stworzą. Poza tym, wszędzie są układy i znajomości. Nawet w tych większych prywatnych firmach są koterie osób zarządzających. Nie przeskoczysz tematu bez dojścia do układu zarówno przy szukaniu pracy jak i kontraktów. W sytuacji dużego bezrobocia , zawsze określona liczba osób pracy nie będzie miała. Nawet będąc zdrowym i sprawnym.
różnimy się więc w ocenie konsekwencji wolnego rynku. Wg. mnie nawet w całkowicie wolnym rynku(a takiego nie ma) wielki kapitał będzie schodził z biznesem coraz niżej, wg Ciebie tak nie jest. Praktyka jednak dowodzi mojej tezy. Ustawienie w jednym szeregu np, Biedronki i małego sklepu spożywczego nie jest właściwe. To nie ten segment. Najbliżej jest "Żabka, choć też nie do końca".
Mnie chodzi jednak o coś innego, z czym może się zgadzasz. Jeśli konsekwencją działań systemu gospodarczego jest wyrzucanie istotnej części ludzi na margines społeczny, to powinnością wspólnoty jest zapewnienie tym ludziom podstawowej egzystencji. Wg. klasycznych liberałów, jest to okradanie z zarobionych pieniędzy tych którym dzieje się lepiej i bardzo głośno o tym tutaj krzyczą. Gwoli ścisłości nie jestem pracobiorcą, a jestem po tej drugiej stronie "barykady".
Ty "zaś" w kolko to samo. Przywoływałem Ci kiedyś przykład zachowań społecznych afrykańskich likaonów. W porównaniu z nimi jesteś krwiożerczą bestią bez zasad. Sorrki- masz jedną ,większy i silniejszy bierze wszystko! Nigdy nie kwestionowałem konieczności istnienia w miarę maksymalnie wolnego rynku. Niestety, Ty stale nie doceniasz potęgi pieniądza. Takiś mocny, to konkuruj choćby swoim sklepikiem z np. Żabką naprzeciwko. Będą chcieli , to komornik zlicytuje Ciebie i Twoją rodzinę jeśli w porę nie zrezygnujesz z wolnej konkurencji. Dlaczego to mówię? W każdej gospodarce postępuje koncentracja kapitału. Kapitał ten w miarę upływu czasu schodzi z biznesem na coraz niższe poziomy. Wyrzuca z rynku mniejsze i słabsze firmy. Niby to dobrze dla konkurencji , klienta, obniżki cen. Jest tylko jeden problem z tym związany. Następuje zanik klasy średniej niezbędny dla prawidłowego rozwoju społecznego. Znaczna część ludzi wypada poza nawias społeczeństwa ekonomicznie i społecznie. Nie znam systemu , który by temu sie przeciwstawił i nawet nie wiem czy to byłoby dobre. Chyba nie . I tutaj własnie widzę potrzebę solidarności społecznej. Dzisiejszy rozwój technologi i i procesów produkcyjnych jest na tyle efektywny, że społeczeństwo nie musi pozostawiać tych ludzi w kanałach. Można im zapewnić minimum egzystencji. Jak to zrobić, to temat do dyskusji. Nie do przyjęcia jest jednak postawa liberałów . którym wydaje się , że wszystko leży w rękach i głowach tych nieszczęśników . Zycie pokazuje, że to niesłychanie skomplikowany proces i czasami choćbyś duszę diabłu zaprzedał, to powyżej swojego nie podskoczysz. I wtedy potrzebna jest pomoc Państwa, czyli nas - wspólnoty. Jak już pisałem takie postawy altruistyczne spotyka się często u zwierząt. Niestety, nie u liberałów których jesteś znamienitym przykładem.
Widzisz młody człowieku, życie jest wielkim skomplikowanym procesem, którego istoty nikt z nas nie pojmuje. Solidarność jest natomiast tym czynnikiem, który nadaje sens istnienia człowieczeństwa, a KASA jest tylko jednym, wcale nie najistotniejszym czynnikiem czyniącym człowieka i wartościowym i szczęśliwym.
Podsumowując, tak po prawdzie to wolnej konkurencji nigdy nie było i jej nie będzie bo coś takiego nie istnieje. Jest dobro i jest zło. Mogą one istnieć tylko w wymiarze społecznym i relacje między ludźmi definiują te dwa pojęcia. Tylko tyle i aż tyle.
tak , jest wielu egoistów, którym wydaje się, że wszystko co zdołają wyszarpać innym , nieważnie jakim jakim sposobem należy się w całości wyłącznie im. Zapominają tylko, że zawsze znajdzie się się silniejszy od nich.
Ultima, ile Ty masz lat, to jedno pytanie i drugie , ilu ludziom dałeś pracę i w miarę godziwą zapłatę za nią? Dla jasności ja z ze swymi nieliberalnymi poglądami średnio zatrudniam 4 osoby, ale bywało okresowo i kilkanaście.
I trzecie pytanie , jak oceniają cie pracownicy
problem leży gdzie indziej. Tym problemem są stawki w umowach śmieciowych, a nie sprawa podatków. Gdyby były na poziomie zabezpieczającym podstawowe potrzeby życiowe, problem jako taki by nie istniał. Winny jest cały system czyniący z Polaków wyrobników i niewolników. Mówię to jako pracodawca, także zatrudniający na umowę o dzieło. Co do różnych podpowiedzi, by ludzie zakładali własne firmy, jak im takie umowy nie odpowiadają. Z dochodów 1500 brutto? Może ktoś podpowiedzieć jak to zrobić?
No wiesz, ja klubu nie zakładałem , poza tym nie użyłem słowa personalnie.
Poza tym mówiłem Ci juz kiedyś, żeś facet inteligentny , tylko mało w życiu doświadczony, stąd Twój światopogląd z którym zresztą w dużej części się zgadzam. Pozostaje tylko kwestia spojrzenia na człowieka jako żywą istotę z jej słabościami, spojrzenia na człowieka jako istotę społeczną.
Tutaj ślepiec jesteś. Poza tym uważam , że nie dostrzegasz potęgi pieniądza w stosunkach gospodarczych i społecznych.
Psychopatów jest w społeczeństwie ok 3-4%. U władzy kilkadziesiąt - badania Andrzeja Łobaczewskiego, można poczytać jego " Ponerologię Polityczną". Idąc Twym tokiem rozumowania, rządzący pozostawią przy życiu sobie podobnych. W niedługim czasie większość społeczeństwa to będą psychopaci, a więc Ci których chcesz wyeliminować. Nie życzę powodzenia spełnienia się Twych wizji.
Uważasz, że te 10 % bezrobotnych to degeneraci?
Jednym z nic może być Urbasiowa koncepcja uczestnictwa każdego obywatela w zysku z emisji pieniądza oraz wydobycia bogactw naturalnych. To jakaś droga , którą warto było by rozważyć.
Gdy nie ma pracy, to żadne czary-mary np. z nauką jej szukania nowych stanowisk nie stworzą. Poza tym, wszędzie są układy i znajomości. Nawet w tych większych prywatnych firmach są koterie osób zarządzających. Nie przeskoczysz tematu bez dojścia do układu zarówno przy szukaniu pracy jak i kontraktów. W sytuacji dużego bezrobocia , zawsze określona liczba osób pracy nie będzie miała. Nawet będąc zdrowym i sprawnym.
Mnie chodzi jednak o coś innego, z czym może się zgadzasz. Jeśli konsekwencją działań systemu gospodarczego jest wyrzucanie istotnej części ludzi na margines społeczny, to powinnością wspólnoty jest zapewnienie tym ludziom podstawowej egzystencji. Wg. klasycznych liberałów, jest to okradanie z zarobionych pieniędzy tych którym dzieje się lepiej i bardzo głośno o tym tutaj krzyczą. Gwoli ścisłości nie jestem pracobiorcą, a jestem po tej drugiej stronie "barykady".
================================
Na litość, nie rób z siebie idioty!
Idź choćby na bazar i popytaj po ile jest worek zboża. U każdego rolnika ta sama cena.
Widzisz młody człowieku, życie jest wielkim skomplikowanym procesem, którego istoty nikt z nas nie pojmuje. Solidarność jest natomiast tym czynnikiem, który nadaje sens istnienia człowieczeństwa, a KASA jest tylko jednym, wcale nie najistotniejszym czynnikiem czyniącym człowieka i wartościowym i szczęśliwym.
Podsumowując, tak po prawdzie to wolnej konkurencji nigdy nie było i jej nie będzie bo coś takiego nie istnieje. Jest dobro i jest zło. Mogą one istnieć tylko w wymiarze społecznym i relacje między ludźmi definiują te dwa pojęcia. Tylko tyle i aż tyle.
I trzecie pytanie , jak oceniają cie pracownicy
Poza tym mówiłem Ci juz kiedyś, żeś facet inteligentny , tylko mało w życiu doświadczony, stąd Twój światopogląd z którym zresztą w dużej części się zgadzam. Pozostaje tylko kwestia spojrzenia na człowieka jako żywą istotę z jej słabościami, spojrzenia na człowieka jako istotę społeczną.
Tutaj ślepiec jesteś. Poza tym uważam , że nie dostrzegasz potęgi pieniądza w stosunkach gospodarczych i społecznych.