Czy może Pan pójść do apteki kupić dowolny lek i go zażyć?
Czy może Pan wykonać odwiert wydobyć ropę przetworzyć i podzielić się z sąsiadem?
Czy może Pan wybudować elektrownię wiatrową/słoneczną i podzielić się z sąsiadem?
Czy.... i tak dalej, wszędzie mafia tylko jedni używają ustaw a inni broni.
Znam osoby które mają umowę o dzieło na 12 miesięcy i od kilku lat jest co roku odnawiana. Opłacają sobie NFZ i inwestuja jak im się podoba omijając złodzieja Belkę. Jedyny minus to np. urlop za który nikt nie płaci czy chorobowe lub macierzyńskie ale czy na pewno?
każdy kto potrafi liczyć wie że lepsza jest umowa o dzieło, termin umowy śmieciowe jest bardziej medialny niż umowy czasowe a wiadomo ze politycy gdzieś muszą punktować ato walka z krzyżem a to dwóch panów to małżeństwo a durny człowiek mylśli że toczy sie walka o ważne sprawy
jeżeli macie tylko możliwość zawierajcie umowy śmieciowe im nas będzie wiecej szybciej to wszystko ......... z wielkim chukiem
nie nawidzę "państawa" ale biorę kredyt z dopłatą, jestem za
prywatyzacją szkolnictwa i służby zdrowia ale jak dzieci będę miał wykształcone za państwowe pieniadze to dopilnuje aby ani jednego dnia nie przepracowały a wnaszym pieknym kraju, ani jedej złotówki (bo raczej nie euro) nie dały sobie zabrać przez państwo
Stwierdzenie Henry Hazlitt jest dużym uproszczenie tak żeby nawet ORKS zrozumiał. Podstawy już znasz to teraz trudniej.
Innym prawem makroekonomii, które jest zgodne z koncepcjami Friedmana i, którego zastosowanie widać w jego rozmyślaniach, jest teoria korzyści komparatywnych, ogłoszona przez Davida Ricardo w 1817 roku. Jak piszą Paul Samuelson i William Nordhaus, autorzy uznanego na całym świecie podręcznika ekonomii, „zasada korzyści komparatywnych głosi, że każdy kraj odniesie korzyści, jeżeli będzie się specjalizował w produkcji i eksporcie tych towarów, które może wytworzyć przy stosunkowo niskim koszcie. I na odwrót, każdy kraj odniesie korzyści, jeżeli będzie importował te towary, które produkuje po stosunkowo wysokim koszcie”.[15] Prawo to nakazuje specjalizację w handlu międzynarodowym. Oznacza ono, iż jeśli mamy dwa kraje, A i B, produkujące dobra x i y, to danemu krajowi opłaca się produkować to dobro, które jest w stanie wytworzyć najtaniej, a importować to drugie, nawet gdyby to drugie dobro równie był w stanie wytworzyć niższym kosztem niż całkowity koszt zakupu za granicą, bowiem w ten sposób wykorzystuje najbardziej efektywnie swe środki produkcji. Zasada korzyści komparatywnych stanowi niewzruszalną podstawę w nauce ekonomii. Mimo to jednak, poprzez subsydiowanie rodzimej produkcji, cła i inne protekcjonistyczne środki, zasada ta nie jest respektowana, co nie jest efektywne i stanowi przedmiot twardej krytyki Friedmana. Pisze on, iż „partykularny interes producentów zmiażdżył powszechny interes konsumentów”[16], gdyż to oni ponoszą koszty wszelkich działań protekcjonistycznych.
Czy może Pan wykonać odwiert wydobyć ropę przetworzyć i podzielić się z sąsiadem?
Czy może Pan wybudować elektrownię wiatrową/słoneczną i podzielić się z sąsiadem?
Czy.... i tak dalej, wszędzie mafia tylko jedni używają ustaw a inni broni.
jeżeli macie tylko możliwość zawierajcie umowy śmieciowe im nas będzie wiecej szybciej to wszystko ......... z wielkim chukiem
W ustawie jest cały czas mowa o obowiązku.
prywatyzacją szkolnictwa i służby zdrowia ale jak dzieci będę miał wykształcone za państwowe pieniadze to dopilnuje aby ani jednego dnia nie przepracowały a wnaszym pieknym kraju, ani jedej złotówki (bo raczej nie euro) nie dały sobie zabrać przez państwo
Polska to wspaniały kraj.
fragment o sondażach jest najlepszy, oczywiście tak samo jak reszta
Innym prawem makroekonomii, które jest zgodne z koncepcjami Friedmana i, którego zastosowanie widać w jego rozmyślaniach, jest teoria korzyści komparatywnych, ogłoszona przez Davida Ricardo w 1817 roku. Jak piszą Paul Samuelson i William Nordhaus, autorzy uznanego na całym świecie podręcznika ekonomii, „zasada korzyści komparatywnych głosi, że każdy kraj odniesie korzyści, jeżeli będzie się specjalizował w produkcji i eksporcie tych towarów, które może wytworzyć przy stosunkowo niskim koszcie. I na odwrót, każdy kraj odniesie korzyści, jeżeli będzie importował te towary, które produkuje po stosunkowo wysokim koszcie”.[15] Prawo to nakazuje specjalizację w handlu międzynarodowym. Oznacza ono, iż jeśli mamy dwa kraje, A i B, produkujące dobra x i y, to danemu krajowi opłaca się produkować to dobro, które jest w stanie wytworzyć najtaniej, a importować to drugie, nawet gdyby to drugie dobro równie był w stanie wytworzyć niższym kosztem niż całkowity koszt zakupu za granicą, bowiem w ten sposób wykorzystuje najbardziej efektywnie swe środki produkcji. Zasada korzyści komparatywnych stanowi niewzruszalną podstawę w nauce ekonomii. Mimo to jednak, poprzez subsydiowanie rodzimej produkcji, cła i inne protekcjonistyczne środki, zasada ta nie jest respektowana, co nie jest efektywne i stanowi przedmiot twardej krytyki Friedmana. Pisze on, iż „partykularny interes producentów zmiażdżył powszechny interes konsumentów”[16], gdyż to oni ponoszą koszty wszelkich działań protekcjonistycznych.