aby ją sprostować żyjąc w prawdzie i wytykajmy kłamstwo palcem.
A tymczasem za http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629884
"99. INTERPUNKCJA POLSKA — PODSUMOWANIE
(...)Szczególnie należy unikać nadużywania znaków prozodycznych, emotywnych i sygnalizujących opuszczenie (...), gdyż ich zbyt duża liczba w tekście wywołuje wrażenie nadmiernej egzaltacji autora i jest w związku z tym rażąca."
Chciałbym zobaczyć jak się rozpada to kolesiostwo w cholerę a nasze Państwo w końcu wstaje z kolan. Obawiam się jednak że to co tu widzimy to kolejna podpucha i niestety ściema.
Łączę się w bulu u nadzieji i pozdrawiam realistów.
po grubej kresce trzeba było to jakoś uporządkować i gdyby to się udało Polska wyglądała by teraz całkowicie inaczej. A teraz mamy to co mamy "Bolków", "Leopoldów" i inne "Stokrotki" jako autorytety. No proszę Pana...
Czekam na poufne dane, e-maile najważniejszych osób dotyczące Smoleńska , o których mówili anonimowi. 184 GB danych o ile dobrze pamiętam. A może znowu zostaliśmy oszukani?
Pozdrawiam
to nie udostępnią prawdy na temat katastrofy smoleńskiej? i będzie ok? Mienią się polskim podziemiem? a walczą w imię wolności internetu a nie interesu Narodu polskiego? Przepraszam a kto ich namaścił na podziemie. Posunięcia bez porozumienia z polskimi patriotami? Za dużo szumu, za dużo...
Od razu powiem że jestem zwolennikiem wolności słowa i jak najdalej mi do gloryfikacji poczynań tego marionetkowego rządu. Bądź co bądź został on wybrany przez ludzi. Próba obalenia władzy bez jakiejkolwiek alternatywy to mnie trochę zastanawia. Rewolucja dla rewolucji? Takie próby już kiedyś były w wielu państwach, niby oddolna inicjatywa a sterowana z jednego miejsca. Nazywało się to Komintern. Nie przypominają się nikomu burdy tak eksponowane w telewizji na marszu niepodległości? Od razu po rząd zapowiedział podjęcie odpowiednich legislacyjnych kroków, ciekaw jestem czy tu nie jest podobnie. Nic nie dzieje się z przypadku no może prawie nic, po naszych wielkich sterowanych zrywach nic mnie już nie zdziwi. Ale to tylko moje zdanie. Nie owczemu pędowi.
PS: większość ludzi popierających inicjatywę stop dla ACTA pewnie nie wie za bardzo o co chodzi. Proszę tylko żeby trochę czytać i trochę myśleć i nie napalać się od razu jak szczerbaty na suchary. Wytrzymaliśmy tyle pod tym nie-rządem wytrzymamy jeszcze trochę aby odsunąć go legalnie a nie w anarchistycznej rewolucji rozpętanej przez anonimowych za którymi stoi jakiś bliżej nieokreślony interes.
Bardzo ciekawy tekst. Poleciłem najbliższym. Przyczepił bym się jednak jednego szczegółu a mianowicie zdemaskowania zbrodni stalinowskich w referacie Chruszczowa. Pozwolę sobie przytoczyć jeden cytat:
"Tajny referat [...] był bardzo oględny w potępieniu stalinizmu i nie kwestionował żadnej z zasadniczych decyzji partii po 1917 roku. Ten selektywny charakter ujawniał się zarówno w chronologii stalinowskiego "wypaczenia" - które datowano na rok 1934, wyłączając w ten sposób zbrodnie popełnione w czasie kolektywizacji i wielkiego głodu lat 1932 - 1933 - jak w doborze wspomnianych ofiar, które bez wyjątku były komunistami, najczęściej prawowiernymi i oddanymi stalinowcami, ale nigdy zwykłymi obywatelami. Ograniczając zasięg represji jedynie do komunistów - ofiar osobistej dyktatury Stalina - i do konkretnych epizodów historii, która zaczynała się się dopiero po zabójstwie Siergieja Kirowa, tajny referat pomijał najważniejszą kwestię: sprawę wewnętrznej odpowiedzialności partii, a po 1917 roku sprawę odpowiedzialności partii wobec społeczeństwa."
>>N. Werth, Państwo przeciw Społeczeństwu. Przemoc, represje i terror w Związku Sowieckim, s. 243 w: Czarna księga komunizmu, Warszawa 1999
Ta teoria wydaje mi się bardziej niż prawdopodobna, tym bardziej że była to nieudana próba samobójcza. Nie w tym sensie abym cieszył się z czyjejś śmierci, nie, ale zastanawia minie to że wojskowy i to oficer nie potrafił skutecznie do siebie palnąć, chyba że chciał się tylko zranić.
Co do bezduszności tych, "dziennikarzy", zgadzam się z autorem. Włosy mi zdębiały jak zobaczyłem film gdzie kamerzysta poproszony o to aby nie kręcił jeszcze robi zbliżenie na faceta w kałuży krwi a potem godło i na zmianę. No i reakcja chyba tego samego po wejściu do sali zaraz poi strzale, zamiast ratować, sprawdzić puls czy wezwać pomoc to co ? Za kamerę łapie bo świetny materiał. Jest trup jest historia, kto pierwszy ten lepszy. Brzydzę się takimi "ludźmi".
A tymczasem za http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629884
"99. INTERPUNKCJA POLSKA — PODSUMOWANIE
(...)Szczególnie należy unikać nadużywania znaków prozodycznych, emotywnych i sygnalizujących opuszczenie (...), gdyż ich zbyt duża liczba w tekście wywołuje wrażenie nadmiernej egzaltacji autora i jest w związku z tym rażąca."
Łączę się w bulu u nadzieji i pozdrawiam realistów.
Pozdrawiam
PS: większość ludzi popierających inicjatywę stop dla ACTA pewnie nie wie za bardzo o co chodzi. Proszę tylko żeby trochę czytać i trochę myśleć i nie napalać się od razu jak szczerbaty na suchary. Wytrzymaliśmy tyle pod tym nie-rządem wytrzymamy jeszcze trochę aby odsunąć go legalnie a nie w anarchistycznej rewolucji rozpętanej przez anonimowych za którymi stoi jakiś bliżej nieokreślony interes.
"Tajny referat [...] był bardzo oględny w potępieniu stalinizmu i nie kwestionował żadnej z zasadniczych decyzji partii po 1917 roku. Ten selektywny charakter ujawniał się zarówno w chronologii stalinowskiego "wypaczenia" - które datowano na rok 1934, wyłączając w ten sposób zbrodnie popełnione w czasie kolektywizacji i wielkiego głodu lat 1932 - 1933 - jak w doborze wspomnianych ofiar, które bez wyjątku były komunistami, najczęściej prawowiernymi i oddanymi stalinowcami, ale nigdy zwykłymi obywatelami. Ograniczając zasięg represji jedynie do komunistów - ofiar osobistej dyktatury Stalina - i do konkretnych epizodów historii, która zaczynała się się dopiero po zabójstwie Siergieja Kirowa, tajny referat pomijał najważniejszą kwestię: sprawę wewnętrznej odpowiedzialności partii, a po 1917 roku sprawę odpowiedzialności partii wobec społeczeństwa."
>>N. Werth, Państwo przeciw Społeczeństwu. Przemoc, represje i terror w Związku Sowieckim, s. 243 w: Czarna księga komunizmu, Warszawa 1999
Co do bezduszności tych, "dziennikarzy", zgadzam się z autorem. Włosy mi zdębiały jak zobaczyłem film gdzie kamerzysta poproszony o to aby nie kręcił jeszcze robi zbliżenie na faceta w kałuży krwi a potem godło i na zmianę. No i reakcja chyba tego samego po wejściu do sali zaraz poi strzale, zamiast ratować, sprawdzić puls czy wezwać pomoc to co ? Za kamerę łapie bo świetny materiał. Jest trup jest historia, kto pierwszy ten lepszy. Brzydzę się takimi "ludźmi".